facebook

Dolina Chochołowska z niemowlakiem

We wrześniu 2017, będąc na wakacjach w Zakopanem wspólnie z moim mężem, córcią Mają (11 miesięcy), znajomymi oraz ich synkiem Witkiem (8 miesięcy), pewnego dnia wybraliśmy się do Doliny Chochołowskiej. Biorąc pod uwagę fakt, iż mieszkaliśmy w Zakopanem, do Siwej Polany dojechaliśmy samochodami. Cena za parking, w zależności od właściciela, waha się od 5 do 10 zł za cały dzień. Na miejscu można również wypożyczyć rower oraz przyczepki dla dzieci. Jest to znakomita alternatywa dla osób preferujących tę formę aktywności. Przyczepki wewnątrz posiadają pasy bezpieczeństwa, więc smyki są bezpieczne podczas podróży. Wstęp do Tatrzańskiego Parku Narodowego jest płatny 5 zł od osoby dorosłej, a dodatkowo należy zapłacić za wjazd rowerem - również 5 zł (na szczęście to nie majątek). Rower można pozostawić (zdać) w schronisku i z powrotem zejść pieszo – według mnie jest to również dobra alternatywa. 
 
Po dolinie, do miejsca gdzie kończy się asfalt, jeździ ciuchcia z wagonikami – ciekawa propozycja dla osób będących w gorszej kondycji, bądź chcących się przejechać kolejką w ramach rekreacji. My akurat nie skorzystaliśmy, ale wracając widzieliśmy 2 kobiety z dwójką chłopców w wózkach (na moje oko mających ok. 2 lat), którzy - delikatnie mówiąc - nie byli pocieszeni z powodu pobytu w dolinie i mieli dość wycieczki. Dla nich owa ciuchcia okazała się zbawieniem. Cudowny to był widok patrzeć na dwóch buntowników, którzy jadąc wagonikiem uspokoili się, a ich złość zamieniła się w spokój i zadowolenie. Na trasie są również bryczki, którymi można jechać praktycznie pod samo schronisko, także nawet osoby o słabej kondycji fizycznej bezproblemowo dostaną się do schroniska.
 
Na starcie (na skraju doliny) widnieje tabliczka z informacją, iż czas przejścia wynosi bodajże 1h 55 min. Nam przejście zajęło znacznie dłużej, gdyż dzieci raczkowały w okolicach bacówek.
 
  
 
Natomiast rodzice raczyli się ciepłymi oscypkami i żentycą. Osobiście polecam – jest to serwatka mleka owczego, w smaku trochę przypominająca kefir. W połączeniu ze smakiem oscypka – rewelacja. Koszt tych frykasów to jedyne 4 zł.
 
Jeśli chodzi o dzieci, to trasę pokonaliśmy wózkiem na pompowanych kołach oraz w nosidle ergonomicznym. Na początku doliny jest droga asfaltowa, także bezproblemowo prowadziło się wózek.
 
  
 
Nasze „robaczki“ są wybitnymi wierciochami, które chcą już wstawać i są żądne świata, dlatego też ten etap wycieczki przebiegł spokojnie gdyż.... spały. Według mnie nosidło jest lepszym rozwiązaniem szczególnie na dalszej trasie ku schonisku, bo jest tam nierówna nawierzchnia, wystające kamienie i trzęsie wózkiem.
 
  
 
Jeśli nie posiadacie nosideł można je wypożyczyć, m.in. w Zakopanem, na Krupówkach, są przynajmniej 2 takie punkty. Koszt to ok. 25-30 zł za dobę, kaucja ok. 150 zł.
 
  
 
Z przejścia Doliną Chochołowską najbardziej zapamiętałam jeden podjazd, który ze mną „walczył“, ale w ostateczności go pokonałam i wygrałam. Bezcenny był wówczas uśmiech naszej pszczółki Mai, która będąc w nosidle u taty, zerkała na mamuśkę pchającą wózek pod tę pełną kamieni górę (nie ukrywam, że się upociłam i stwierdziłam, że wózek wówczas jest zbędnym balastem, ale cóż...trzeba było pchać dalej ;).
 
  
 
Generalnie córcia była zachwycona potokiem, drzewami i widokiem gór, a to było najważniejsze. Na trasie znajduje się również kapliczka (odbijamy od głównej drogi do schroniska w prawo i po 5 minutach jesteśmy w miejscu docelowym). Można się pomodlić i wpisać swoją intencję do księgi, a w niedzielę o 13:00 odprawiana jest tam nawet msza św. 
 
  
 
Po drodze do schroniska cieszyliśmy nasze oczęta widokiem gór, jak również owieczek, które pasły się na łąkach. Trudno mi określić, kto miał większą frajdę: dzieci czy dorośli, patrząc na te meeeeee-ga pozytywne zwierzątka. Czuło się góralski klimat.
 
Kolejnym pozytywem pobytu w Dolinie Chochołowskiej jest fakt, iż można tam przebywać z czworonożnymi przyjaciółmi, a niekiedy przecież nie mamy co zrobić z naszym pupilem.
 
W schronisku, które jest największym tego typu obiektem w polskich Tatrach, można się posilić, a dzieci mogą uzyskać pieczątkę schroniska (nasze szkraby jeszcze nie są zainteresowane pieczątkami).
 
  
 
 
Biorąc pod uwagę sprzyjającą nam aurę, ze słoneczkiem w tle, po ogarnięciu dzieci w schronisku, wylegiwaliśmy się na polanie przed schroniskiem, racząc się herbatką z termosu i bułkami z serem – po podejściu z wózkiem smakowały wybornie ;-)
 
  
 
 
Generalnie polecam Dolinę Chochołowską, jednakże warto się wyposażyć w nosidło dla komfortu Waszego i Waszych jeszcze niedreptających pociech. Chochołowska jest według mnie bardziej wymagająca od Doliny Kościeliskiej z uwagi na wielkość i nawierzchnię.
 
Ewelina Mrowińska
 
autorka zdjęć i tekstu przysłanego na konkurs
"Polska z Dziećmi 2017"
(Wszelkie prawa zastrzeżone) 
 
Jeśli jesteś zainteresowany naszymi konkursami,
zapisz się na nasz NEWSLETTER (znajdziesz go na stronie głównej portalu)

Promowane miejsca przyjazne dzieciom:

KOWALOWE WZGÓRZE
Kamieniec - dolnośląskie
Kotlina Kłodzka (Sudety - Góry Stołowe)
AGROPENSJONAT U GRZEGORZA - Dla Wymagających Rodzin z Dziećmi
Tylicz k/Krynicy Zdrój - małopolskie
Beskid Sądecki
VILLA ŹRÓDŁO - Laureat akcji HOTEL PRZYJAZNY RODZINIE
Tylicz k. Krynicy Zdrój - małopolskie
Beskid Sądecki
HOLIDAY PARK & RESORT w Ustroniu Morskim
Ustronie Morskie - zachodniopomorskie
Wybrzeże Bałtyku
HOLIDAY PARK KACZE STAWY
Łeba-Nowęcin - pomorskie
Wybrzeże Bałtyku
PRIMAVERA JASTRZĘBIA GÓRA - Laureat akcji HOTEL PRZYJAZNY RODZINIE
Jastrzębia Góra - pomorskie
Wybrzeże Bałtyku

Ostatnio dodane miejsca przyjazne dzieciom:

DOMY MORSKIE
Jantar - pomorskie
Mierzeja Wiślana
BIAŁA PAPROTKA
Szalejów Górny - dolnośląskie
Góry Stołowe (Sudety)
HOTEL GÓRSKI RAJ *** - laureat akcji HOTEL PRZYJAZNY RODZINIE
Poręba Wielka - małopolskie
Gorce (okolice Rabki)






Powrót na górę strony

wyszukaj noclegi przyjazne dzieciom

Wakacje z dziećmi :

konkurs
Ciekawe miejsca na wycieczki z dzieckiem
poleć miejsce przyjazne dzieciom
oceń obiekt przyjazny dzieciom
dodaj obiekt przyjazny dzieciom