facebook

Dolina Chochołowska z niemowlakiem

We wrześniu br. będąc na wakacjach w Zakopanem wspólnie z moim mężem, córcią Mają /11 miesięcy/, znajomymi, oraz ich synkiem Witkiem /8 miesięcy/ pewnego dnia wybraliśmy się do Doliny Chochołowskiej. Biorąc pod uwagę fakt, iż mieszkaliśmy w Zakopanem do Siwej Polany dojechaliśmy samochodami. Cena za parking w zależności od właściciela waha się od 5 do 10 zł. za cały dzień, także tragedii nie ma. Na miejscu można również wypożyczyć rower, oraz przyczepki dla dzieci. Jest to znakomita alternatywa dla osób preferujących tę formę aktywności. Przyczepki wewnątrz posiadają pasy bezpieczeństwa, także smyki będą bezpieczne podczas podróży. Oczywiście wstęp do TPN jest płatny 5 zł. od osoby dorosłej, ale za wjazd rowerem również zapłacimy 5 zł./na szczęście to nie majątek/. Rower można pozostawić /zdać/ w schronisku i z powrotem zejść na pieszo – według mnie jest to również dobra alternatywa. 
 
Po dolinie do pewnego miejsca /gdzie kończy się asfalt/ jeździ ciuchcia z wagonikami – ciekawa propozycja dla osób będących w gorszej kondycji, bądź w ramach rekreacji chcących się przejechać ciuchcią. My akurat nie skorzystaliśmy z jazdy tymże pojazdem, ale wracając widzieliśmy 2 kobiety z dwójką chłopców w wózkach /na moje oko mających ok. 2 lat/, którzy delikatnie mówiąc nie byli pocieszeni z powodu pobytu w dolinie i mieli dość wycieczki. Dla nich owa ciuchcia okazała się zbawieniem. Cudowny to był widok patrzeć na dwóch buntowników, którzy jadąc wagonikiem uspokoili się i dumni oraz zadowoleni podróżowali nadal. Oczywiście bryczki również są i można jechać praktycznie pod samo schronisko, także nawet osoby o słabej kondycji fizycznej bezproblemowo mogą się dostać do schroniska.
 
Na starcie /na początku dolinki/ widzimy tabliczkę, iż czas przejścia wynosi bodajże 1h 55 min. Nam przejście zajęło znacznie dłużej, gdyż dzieci raczkowały w okolicach bacówek.
 
 
Natomiast rodzice raczyli się ciepłymi oscypkami i żentycą – osobiście polecam - jest to serwatka mleka owczego, w smaku trochę przypominająca kefir. W połączeniu ze smakiem oscypka rewelacja. Koszt tychże frykasów wynosi jedyne 4 zł.
 
My trasę pokonaliśmy wózkiem na pompowanych kołach, oraz w nosidle ergonomicznym. Na początku doliny jest droga asfaltowa, także bezproblemowo prowadziło się wózek.
 
 
Nasze „robaczki“ są wybitnymi wierciochami, które chcą już wstawać i są żądne świata, dlatego też ten etap wycieczki przebiegł spokojnie gdyż...spały. Według mnie nosidło jest rarytasem przy dalszej trasie ku schonisku, bo jest tam nierówna nawierzchnia, wystające kamienie i trzęsie wózkiem.
 
 
Jeśli nie posiadacie nosideł można je wypożyczyć, m.in. w Zakopanem na Krupówkach – są przynajmniej 2 takie punkty. Koszt to ok. 25-30zł. za dobę, kaucja ok. 150zł.
 
 
Z przejścia Doliną Chochołowską najbardziej zapamiętałam jeden podjazd, który ze mną „walczył“, ale w ostateczności go pokonałam i wygrałam. Bezcenny był wówczas uśmiech naszej pszczółki Mai, która będąc w nosidle u taty, zerkała na mamuśkę pchającą wózek pod tą górę z kamolami /nie ukrywam, że się upociłam i stwierdziłam, że wózek wówczas jest zbędnym balastem, ale cóż...trzeba było pchać dalej ;).
 
 
Generalnie córcia była zachwycona potokiem, drzewami i widokiem gór, a to było najważniejsze. Na trasie znajduje się również kapliczka /odbijamy od głównej drogi do schroniska w prawo i jesteśmy po 5 minutach w miejscu docelowym/. Można się pomodlić i wpisać swoją intencję do księgi, a w niedziele o 13:00 odprawiana jest nawet msza św. 
 
 
Po drodze do schroniska cieszyliśmy nasze oczęta widokiem gór, jak również owieczek, które pasły się na łąkach. Ciężko mi określić, kto miał większą frajdę: dzieci, czy dorośli, patrząc na te meeeeee-ga pozytywne zwierzątka. Czuło się góralski klimat.
 
Kolejnym pozytywem pobytu w Dolinie Chochołowskiej jest fakt, iż można tam przebywać z czworonożnymi przyjaciółmi - a niekiedy przecież nie mamy co zrobić z naszym pupilem.
 
Na miejscu docelowym, tj. w schronisku, które zresztą jest największym tego typu obiektem w polskich Tatrach, można się posilić, a dzieci mogą uzyskać pieczątkę schroniska /oczywiście nasze szkraby jeszcze nie zainteresowane pieczątkami/.
 
 
 
Biorąc pod uwagę sprzyjającą nam aurę, ze słoneczkiem w tle, po ogarnięciu dzieci w schronisku, wylegiwaliśmy się na polanie przed schroniskiem, racząc się herbatką z termosu i bułkami z serem – po podejściu z wózkiem smakowały wybornie ;-)
 
 
 
Generalnie polecam Dolinę Chochołowską, jednakże warto się wyposażyć w nosidło dla komfortu Waszego i Waszych jeszcze nie dreptających pociech. W/w dolina jest wg mnie bardziej wymagająca od Doliny Kościeliskiej, z uwagi na kilometraż i nawierzchnię.
 
Ewelina Mrowińska
 
autorka zdjęć i tekstu przysłanego na konkurs
"Polska z Dziećmi 2017"
(Wszelkie prawa zastrzeżone) 
 
Jeśli jesteś zainteresowany naszymi konkursami,
zapisz się na nasz NEWSLETTER (znajdziesz go na stronie głównej portalu)

Promowane miejsca przyjazne dzieciom:

KARINA
Wisła - śląskie
Beskid Śląski
VILLA ŹRÓDŁO - Laureat akcji HOTEL PRZYJAZNY RODZINIE
Tylicz k. Krynicy Zdrój - małopolskie
Beskid Sądecki
PRIMAVERA JASTRZĘBIA GÓRA - Laureat akcji HOTEL PRZYJAZNY RODZINIE
Jastrzębia Góra - pomorskie
Wybrzeże Bałtyku

Ostatnio dodane miejsca przyjazne dzieciom:

DOMKI RÓŻANE
Chłapowo - pomorskie
Wybrzeże Bałtyku
DOMKI PIASTOGRÓD
Jarosławiec - zachodniopomorskie
Wybrzeże Bałtyku
Ośrodek Wczasowy NEPTUN
Wicie - zachodniopomorskie
Wybrzeże Bałtyku
APARTAMENT NA WANIÓWCE
Stróża - małopolskie
Beskid Makowski
NADMORSKI PENSJONAT FALTOM***
Swarzewo k. Władysławowa - pomorskie
Wybrzeże Bałtyku
GÓRSKA LEŚNICZÓWKA
Zubrzyca Górna - małopolskie
Beskid Żywiecki






Powrót na górę strony

wyszukaj noclegi przyjazne dzieciom

Wakacje z dziećmi :

konkurs
poleć miejsce przyjazne dzieciom

Wasze wyprawy z dziećmi

dodaj obiekt przyjazny dzieciom
oceń obiekt przyjazny dzieciom