Nasza wakacyjna wycieczka do: Sandomierza, Wrocławia i Karpacza

Rodzinna podróż do Sadomierza, Wrocławia i Karpacza
 
Sandomierz
 
Skończyły się wakacje, nadeszła jesień, jakoś nikt z nas jej nie wypatrywał.
 
Gdyby chociaż to była polska złota jesień, to pół biedy, ale nie… Ta jesień była szara, mokra i wietrzna. Siedziałam wraz z dziećmi na łóżku, oglądając w telewizji „Ojca Mateusza”, niespecjalnie zainteresowana serialem, gdy wtem do głowy przyszedł mi pewien pomysł. 
 
– Może byśmy tak wybrali się w weekend do Sandomierza? Spójrz, jakie to piękne miasto – powiedziałam zachęcająco do męża.
 
Zwariowałaś? – odpowiedział – Widzisz, jaka za oknem pogoda, psa na dwór nie wypędzisz, a ty chcesz z dzieciakami jechać na wycieczkę? – Mąż zakończył moje rozmyślania na temat jesiennych podróży.
 
Spojrzałam na dzieci i wiedziałam, że mam sojuszników. Rano siedzieliśmy już całą czwórką w samochodzie kierując się drogą nr 79 na Sandomierz.
 
Podczas porannej krzątaniny związanej z pakowaniem najpotrzebniejszych rzeczy do plecaków, zapomniałam spakować do torby kanapek, które przygotowałam nam na podróż. Na szczęście jednak nasze auto to wersja w pełni wyposażona. Znaleźć w nim można niemalże wszystko – ciasteczka, chrupki, landrynki, jakiś napój też z pewnością, a i chusteczki higieniczne na wyposażeniu auta są. Podjadaliśmy właśnie ciastka, krusząc przy tym niemiłosiernie na świeżo wysprzątane siedzenia samochodu, gdy naszym oczom ukazała się tablica z napisem „Sandomierz wita”
 
Wycieczkę po tym urokliwym miejscu rozpoczęliśmy od zwiedzania Podziemnej Trasy Turystycznej, utworzonej z połączenia piwnic sandomierskich kamienic. Piwnice znajdują się na różnych poziomach, przez co, zwiedzając podziemne korytarze, raz wspinaliśmy się po schodkach, by za chwilę schodzić w dół.
 
Po trasie liczącej blisko 500 metrów oprowadzał nas przewodnik, opowiadając historię kupców sandomierskich i legendę o Halinie Krępiance, która, poświęcając swe życie, uratowała miasto przed Tatarami. Podczas wycieczki nasza córeczka nie odstępowała przewodnika na krok, stąpała tuż za nim tak, aby żadna opowieść jej nie umknęła.
 
Wychodząc z podziemi trafiliśmy wprost na… rycerza w zbroi z mieczem przy pasie. A że to widok niecodzienny, postanowiliśmy się bliżej przyjrzeć osobnikowi z przeszłości. Szybko okazało się, że jest to rycerz Łukasz ze zbrojowni w Sandomierzu. Zbrojownia rycerska posiada dużą ekspozycję kostiumów i broni z różnych epok. To miejsce, gdzie nie tylko można dotykać eksponatów, tam można je włożyć na siebie! I takim to sposobem w ciągu kliku chwil staliśmy się rycerzami, wojownikami, księżniczkami, dwórkami, a nawet katami. I przyznam, że ta wizyta w muzeum spodobała się nie tylko dzieciom – my także byliśmy zachwyceni.
 
Wracając wieczorem do domu, dzieci dopytywały się, kiedy następna wycieczka.
 
  
 
 
 
 
 
Wrocław
 
Ostatni dzwonek szkolny zabrzmiał niezwykle radośnie. Zaczęły się wakacje!
 
Torby leżały w przedpokoju spakowane już od tygodnia. Nie mogliśmy już doczekać się wyjazdu.
 
Pierwszy przystanek naszej wakacyjnej podróży zrobiliśmy we Wrocławiu, który zachwycił nas niesamowitym ZOO i Afrykarium, gdzie rekiny, ośmiornice i płaszczki pływają nad głowami, a malutkie pingwinki biorą udział w jakichś szalonych podwodnych wyścigach. Ulubionym zwierzątkiem naszej rodziny został jednogłośnie manat, który wykonywał w wodzie niesamowite akrobacje z taką lekkością i wdziękiem, jak gdyby był zwinną małą rybką, a nie ważącym blisko 500 kilogramów ssakiem.
 
  
 
 
 
Ale Wrocław to przede wszystkim krasnale poukrywane w całym mieście. Odnajdywanie ich miało być początkowo zabawą przeznaczoną dla naszej najmłodszej córeczki. Szybko jednak okazało się, że ta zabawa w poszukiwanie krasnali wciągnęła nas wszystkich. Prześcigaliśmy się, kto pierwszy wypatrzy krasnala. Łącznie znaleźliśmy ich ponad sto. W tej dyscyplinie bezkonkurencyjny okazał się być syn. Nie wiem, jak on to robił, ale zawsze znajdował je pierwszy. Na szczęście jednak dawał nam fory. Wszystkich krasnali we Wrocławiu jest już ponoć 300 i wciąż przybywają. 
 
  
 
 
Opuszczaliśmy Wrocław obiecując sobie, że jeszcze kiedyś tu wrócimy – przecież jeszcze wiele krasnali zostało nam do odszukania. Tymczasem na tylną kanapę samochodu dosiadł się kolejny pasażer, Krasnal Podróżnik, którego moja córeczka zakupiła jako pamiątkę z Wrocławia. Ruszyliśmy w dalszą drogę ku kolejnym przygodom. 
 
Karpacz
 
Karpacz przywitał nas piękną, iście wakacyjną pogodą. Piesze wycieczki do Świątyni Wang i nad Dziki Wodospad okazały się być cudownym rozpoczęciem wakacji. W zanadrzu mieliśmy jeszcze plan zdobycia Śnieżki, wizytę na Zamku Czocha i oczywiście Western City – najprawdziwsze miasteczko szeryfów i rewolwerowców znajdujące się w Ściegnach niedaleko Karpacza.
 
  
 
Podczas wycieczki do Western City przeżyliśmy pojedynek rewolwerowców oraz napad na bank, tańczyliśmy z Indianami, pływaliśmy indiańską łodzią canoe. Nasza córeczka obowiązkowo musiała przejechać się konno, a syn porzucać lassem. Przez chwilę poczuliśmy się jak na Dzikim Zachodzie.
 
Dzieci były zachwycone, a my wraz z nimi.
Renata Glegoła
 
autorka zdjęć i tekstu przysłanego na konkurs
"Polska z Dziećmi 2017"
(Wszelkie prawa zastrzeżone) 

Podziel się ze znajomymi
Wyszukiwarka noclegów przyjaznych dzieciom
Gdzie chcesz spędzić wakacje z dzieckiem?

Promowane miejsca przyjazne dzieciom

Ostatnio dodane miejsca przyjazne dzieciom

Dodaj komentarz

Administratorem Państwa danych osobowych zebranych w trakcie korespondencji z wykorzystaniem formularza kontaktowego jest CREONET Hanna Wróbel z siedzibą w Ostrowie Wielkopolskim, przy ul. Wysockiej 1, 63-400, e-mail: dzieciochatki@op.pl. Dane osobowe mogą być przetwarzane w celach: realizacji czynności przed zawarciem umowy lub realizacji umowy, przedstawienia oferty handlowej, odpowiedzi na Państwa pytania – w zależności od treści Państwa wiadomości. Podstawą przetwarzania danych osobowych jest artykuł 6 ust. 1 lit. b Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 roku w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych (RODO), tj. realizacja umowy lub podjęcie czynności przed zawarciem umowy, artykuł 6 ust. 1 lit. a RODO, tj. Państwa zgoda, artykuł 6 ust. 1 lit. f, tj. prawnie uzasadniony interes administratora – chęć odpowiedzi na Państwa pytania i wątpliwości. Dane osobowe będą przetwarzane przez okres niezbędny do realizacji celu przetwarzania, tj. do zawarcia umowy, przedstawienia oferty handlowej, udzielenia odpowiedzi na Państwa pytania lub wątpliwości i mogą być przechowywane do upływu okresu realizacji umowy i przedawnienia roszczeń z umowy. Osoba, której dane osobowe są przetwarzane ma prawo dostępu do danych, ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz prawo do przenoszenia danych osobowych, z zastrzeżeniem, że prawo do przenoszenia danych osobowych dotyczy wyłącznie danych przetwarzanych w sposób wyłącznie zautomatyzowany. Osoba, której dane osobowe są przetwarzane na podstawie zgody, ma prawo do jej odwołania w każdym czasie, bez uszczerbku dla przetwarzania danych osobowych przed odwołaniem zgody. Osoba, której dane osobowe są przetwarzane ma prawo wniesienia skargi do właściwego organu nadzorczego. Podanie danych osobowych jest dobrowolne, jednak brak ich podania spowoduje niemożność realizacji umowy, podjęcia czynności przed zawarciem umowy, przedstawienia oferty handlowej, odpowiedzi na pytania lub wątpliwości.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.