Krynica Zdrój i okolice z dzieckiem

„Witajcie kochane góry, i witaj droga ma rzeko, i oto znów jestem z wami, a byłem tak daleko…” [Jan Kasprowicz]
 
Tak, Kochamy GÓRY, kochamy wyruszać bladym świtem, żeby na kawę zawitać do schroniska, a około południa zjeść drugie śniadanie na szczycie….
Kochamy się zmęczyć całodzienną wędrówką i późnym wieczorem łapać ostatniego busa jadącego do Centrum….
 
Odkąd się znamy, kochamy góry!
 
Gdy na świecie pojawiła się (4 lata temu) nasza pierwsza pociecha, Marysia powzięliśmy z mężem postanowienie, że spróbujemy zaszczepić w niej tą naszą MIŁOŚĆ. Udawało się to dość skutecznie - jako, że z jednym brzdącem dwoje rodziców w miarę sobie radzi :-). Wysokie Tatry nie wchodziły tutaj oczywiście w grę, ale Beskidy, Pieniny, Karkonosze jak najbardziej.
 
Po przyjściu na świat (w 2016) naszej drugiej latorośli, Luizy nasze postanowienie nieco osłabło. W tym roku, gdy maleństwo podrosło, pojawiło się pytanie: gdzie na urlop? Mężuś bez zastanowienia odpowiedział: Jak to gdzie? No w góry! Wybierz coś blisko, szybko, tanio, a i pogoda żeby była :-) (ma poczucie humoru, nie powiem!!!)
 
Celem naszej wakacyjnej podróży padł Beskid Sądecki i mała, ale urokliwa miejscowość Tylicz (k. Krynicy Zdroju). Nasze wakacje trwały 7 dni, jako że pensjonat, w którym się zatrzymaliśmy, oferuje takie turnusy. Udało nam się trochę odpocząć, oczywiście od pracy (bo kto mówi o odpoczynku przy dwójce niesfornych urwipołciów :-).
 
Ale do rzeczy...
 
Pensjonat w Tyliczu, z wszystkimi udogodnieniami dla dzieci, animacjami, odkrytym basenem, placem zabaw, salą zabaw i wyżywieniem, jak najbardziej spełnił nasze oczekiwania (może oprócz małych pokoi, ale mieliśmy pokój standard). Turnus był zaplanowany i nawet nie ruszając się z miejsca nie można było się nudzić. 
 
My jednak postanowiliśmy ruszyć z miejsca. Udało nam się zwiedzić Krynicę Zdrój, zdobyć Jaworzynę Krynicką, Górę Parkową, a w Tyliczu odwiedzić „Golgotę”, poszukać tylickiej mofety, a nawet spłynąć pontonem rzeką Poprad. Po kolei postaram się streścić najciekawsze punkty naszego wypadu.
 
Spacerkiem po Krynicy: 
 
Krynica Zdrój – oddalona od Tylicza około 7 km, bardzo popularna miejscowość uzdrowiskowa. My byliśmy w ostatnim tygodniu czerwca, a już pojawiały się tłumy.
 
Miejscowość jest ładna, zadbana, czyściutka, nastawiona na turystów i kuracjuszy. Znajduje się tam oczywiście deptak krynicki, pijalnia wody, muzeum Nikifora, muzeum zabawek.
 
Swego czasu mieszkańcem Krynicy był Jan Kiepura, z którym związane są dzisiejsze, coroczne festiwale.
 
Z Krynicy wiedzie kolej gondolowa na Jaworzynę Krynicką i kolej szynowa na Górę Parkową
 
 
 
 
Jaworzyna Krynicka (1114 m n.p.m) – zwana również Jaworzyną jest najwyższym szczytem w Paśmie Jaworzyny (Beskid Sądecki). Na jej wierzchołek kursuje z doliny Czarnego Potoku (ul. Czarny Potok 75) kolej gondolowa (6 osobowa). W zimie jest ośrodkiem narciarskim, jednym z największych w Polsce. 
 
Na górze znajduje się dość rozległy punkt widokowy z restauracją oraz nieco poniżej Schronisko PTTK i Muzeum Turystyki Górskiej.
 
My wyjechaliśmy gondolą, podziwialiśmy przepiękne widoki na cztery strony świata (podobno przy bardzo dobrej widoczności z Jaworzyny można dostrzec najwyższy szczyt polskich Bieszczad – Tarnicę), skosztowaliśmy kąpieli słonecznej i pysznych lodów, następnie przeszliśmy spacerkiem do schroniska PTTK. Nasz ambitny plan zejścia na dół edukacyjno-przyrodniczą ścieżką legł w gruzach, gdy nasza starsza córka oświadczyła, że „wracamy kolejką, bo bolą mnie nogi, ewentualnie tatuś może mnie nieść!” (No cóż, wytrawnego piechura z niej na razie nie będzie ;-). Mężuś nie kwapił się do noszenia 4-latki, więc pozostało nam kupić bilet powrotny i zjechać. Uwaga! Oczywiście, kupowanie biletu góra-dół jest najbardziej ekonomiczne. My byliśmy stratni jakieś 22 zł, całe szczęście dzieci do lat 4 gratis :-). 
 
Frajda dla rocznego malucha z jazdy koleją – niesamowita. Niestety nie udało się zejść przyrodniczo-edukacyjnym szlakiem, na którym jest zlokalizowanych 14 przystanków informujących o walorach przyrodniczych regionu, jednakże pozostawiam ten temat do realizacji w przyszłości ;-).
 
 
 
 
 
 
 
 
Góra Parkowa (741 m n.p.m.) jest jednym wielkim Parkiem Zdrojowym, znajdującym się w samym centrum Krynicy Zdrój, tuż nad deptakiem. Na szczyt można wyjechać kolejką linowo-terenową wybudowaną w 1937r. Jako, że tatuś koniecznie chciał jechać takim „zabytkiem” zdecydowaliśmy się na przejażdżkę. Kolej jedzie bardzo krótko i nie przysparza widoków, w związku z czym zdecydowanie bardziej polecam spacer. Na górze znajduje się Restauracja u Babci Maliny, Plac zabaw, Park Linowy, Rajskie Ślizgawki oraz zjeżdżalnia pontonowa.
 
My korzystaliśmy jedynie z Restauracji, gdzie pod wiatą grała muzyka na żywo :-) oraz z placu zabaw. Na pozostałe atrakcje nasze brzdące są jeszcze za małe.
 
Tym razem w dół udało się zejść. Był to naprawdę przyjemny spacer wśród urokliwych alejek leśnych i drewnianych altan. Nic dziwnego, że Góra Parkowa jest głównym terenem rekreacyjnym i sportowym miasta Krynica-Zdrój. Po drodze odwiedziliśmy Leśne Sanktuarium Maryjne z figurą Najświętszej Maryi Panny - Królowej Krynickich Zdrojów
 
 
 
 
 
 
 
 
Golgota – bardzo ciekawe miejsce sakralne, znajdujące się tuż obok Kościoła Parafialnego im. Maryi w Tyliczu. Stanowi coraz większą atrakcję turystyki nie tylko pielgrzymkowej.
 
Znajduje się tutaj droga krzyżowa, nad którą wznosi się budowla, przypominająca swym kształtem obraz wieży Babel. W wieży, która mierzy 25 metrów, jest kilka kaplic z różnymi symbolami religijnymi i narodowościowymi. Największe wrażenie wywarła na nas patriotyczna grota z wielkim orłem i mnóstwem postaci historycznych ważnych dla naszego narodu, jak np.: Mieszko I, Kazimierz Wielki, św. Faustyna, o. Maksymilian Kolbe, Papież Jan Paweł II.
 
My szliśmy z wózkiem i spokojnie wjechaliśmy na samą górę, na której znajduje się taras, skąd można podziwiać panoramę przełęczy tylickiej. Jest tam też mnóstwo kamieni przywiezionych przez pielgrzymów z całego świata. Według nas miejsce jest zdecydowanie godne odwiedzenia, szczególnie ze starszymi dziećmi. Miejsce na chwilę zadumy nad swoim życiem, ale i nad sensem istnienia ludzkości. Polecamy.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Tylicka mofeta i QUEST
 
Fajną atrakcją dla rodziny była wycieczka zorganizowana przez właścicieli pensjonatu, w którym mieszkaliśmy - QUEST, czyli wyprawa w poszukiwaniu skarbu (tylickiej mofety).
 
Zabawa trwała około 1,5 godziny i polegała na szukaniu znaków, wskazówek w postaci literek, które ułożą się w hasło doprowadzające do ukrytego skarbu (oczywiście w plenerze, wśród tylickich łąk i lasów). Jest doskonałą formą aktywnego wypoczynku.
 
Znaleziona po drodze mofeta jest ciekawym zjawiskiem wulkanicznym. Jest to chłodny wyziew wulkaniczny, z którego wydobywa się dwutlenek węgla. Dodatkowo gaz wydobywa się tutaj w wodzie powodując powstawanie bąbelków, zwanych dychawkami, stąd też jest nazywana „bulgoczącym źródełkiem”.
 
Mofety w Tyliczu zostały otoczone 11 kręgami, które są ze sobą połączone. Każdy z nich ma średnicę i głębokość około jednego metra. Ciekawostką jest też to, że smak wody mineralnej z każdego kręgu jest inny. Zdradzę jeszcze tylko, że w latach 60 XX wieku mofeta tylicka była jedną z największych tajemnic PRLu. Dlaczego? Wybierzcie się do Tylicza i sprawdźcie. Oczywiście mofetę można zwiedzić bez brania udziału w questcie. Znajduje się w osadzie turystycznej "Domki w Lesie", jednakże jej zwiedzanie jest możliwe tylko w określone dni i godziny.
 
 
 
 
 
 
 
Spływ pontonowy rzeką Poprad – to kolejna atrakcja zorganizowana przez właścicieli pensjonatu, ale na własną rękę jak najbardziej również można taki spływ uskutecznić.
 
Transport był zapewniony, więc nie musieliśmy się o nic martwić. Spływ trwał prawie 2 godziny, oczywiście najpierw odbył się krótki kurs instruktażowy. Pontony były 8 osobowe, więc płynęliśmy w dwie czteroosobowe rodziny (panowie – mężowie byli sternikami :-).
 
Pogoda nam dopisała, poziom rzeki był niski, więc było całkowicie bezpiecznie. Momentami znosiło nas w stronę jednego bądź drugiego brzegu, tudzież na jakieś gałęzie, ale to tylko uatrakcyjniło spływ.
 
Obawiałam się bardzo, czy z rocznym dzieckiem (należącym do tych nie siedzących dłużej niż 10 minut w jednym miejscu) damy radę. Udało się! Luiza zasnęła jakieś pół godziny od startu i przespała około godziny :-). Bez wątpienia była najmłodszym uczestnikiem spływu :-). Z kolei nasza starsza córka wysiadając z pontonu, z pełną stanowczością oznajmiła: „ja już nie chodzę po górach, teraz będę pływać!. ;-)
 
 
 
 
Pozostałe atrakcje dla dzieci i dorosłych zapewnione na miejscu w pensjonacie to m.in.: robienie pizzy, lepienie z gliny, teatrzyk kukiełkowy, wycieczka na Farmę „Lama”, ognisko z kapelą góralską i pysznymi regionalnymi smakołykami, mecz piłki nożnej dla tatusiów.
 
 
 
 
 
Podsumowując, wyjazd w Beskid Sądecki uważamy za udany i polecamy odwiedzenie tego regionu innym podróżującym. 
 
„Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej” [Ryszard Kapuściński].
 
Anna i Piotr, Luiza i Marysia.
 
 
Anna Rusin
 
autorka zdjęć i tekstu przysłanego na konkurs
"Polska z Dziećmi 2017"
(Wszelkie prawa zastrzeżone) 
 
Jeśli jesteś zainteresowany naszymi konkursami,
zapisz się na nasz NEWSLETTER (znajdziesz go na stronie głównej portalu)

Podziel się ze znajomymi
Wyszukiwarka noclegów przyjaznych dzieciom
Gdzie chcesz spędzić wakacje z dzieckiem?

Promowane miejsca przyjazne dzieciom

Ostatnio dodane miejsca przyjazne dzieciom

Dodaj komentarz

Administratorem Państwa danych osobowych zebranych w trakcie korespondencji z wykorzystaniem formularza kontaktowego jest CREONET Hanna Wróbel z siedzibą w Ostrowie Wielkopolskim, przy ul. Wysockiej 1, 63-400, e-mail: dzieciochatki@op.pl. Dane osobowe mogą być przetwarzane w celach: realizacji czynności przed zawarciem umowy lub realizacji umowy, przedstawienia oferty handlowej, odpowiedzi na Państwa pytania – w zależności od treści Państwa wiadomości. Podstawą przetwarzania danych osobowych jest artykuł 6 ust. 1 lit. b Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 roku w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych (RODO), tj. realizacja umowy lub podjęcie czynności przed zawarciem umowy, artykuł 6 ust. 1 lit. a RODO, tj. Państwa zgoda, artykuł 6 ust. 1 lit. f, tj. prawnie uzasadniony interes administratora – chęć odpowiedzi na Państwa pytania i wątpliwości. Dane osobowe będą przetwarzane przez okres niezbędny do realizacji celu przetwarzania, tj. do zawarcia umowy, przedstawienia oferty handlowej, udzielenia odpowiedzi na Państwa pytania lub wątpliwości i mogą być przechowywane do upływu okresu realizacji umowy i przedawnienia roszczeń z umowy. Osoba, której dane osobowe są przetwarzane ma prawo dostępu do danych, ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz prawo do przenoszenia danych osobowych, z zastrzeżeniem, że prawo do przenoszenia danych osobowych dotyczy wyłącznie danych przetwarzanych w sposób wyłącznie zautomatyzowany. Osoba, której dane osobowe są przetwarzane na podstawie zgody, ma prawo do jej odwołania w każdym czasie, bez uszczerbku dla przetwarzania danych osobowych przed odwołaniem zgody. Osoba, której dane osobowe są przetwarzane ma prawo wniesienia skargi do właściwego organu nadzorczego. Podanie danych osobowych jest dobrowolne, jednak brak ich podania spowoduje niemożność realizacji umowy, podjęcia czynności przed zawarciem umowy, przedstawienia oferty handlowej, odpowiedzi na pytania lub wątpliwości.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.