facebook

Beskid Niski - odkrywanie z dziećmi

Odkrywanie Beskidu Niskiego
 
W tym roku postanowiliśmy poznać Beskid Niski. Nasze dziewczynki: Basia (4l.) i Julia (6l.) są pełne energii, więc zaplanowaliśmy dużo spacerów po Magurskim Parku Narodowym.
 
MPN znajduje się w województwie podkarpackim, tuż przy granicy z województwem małopolskim, w okolicy miasta Gorlice.
 
Aby pomóc sobie w lepszym poznaniu okolicy, skorzystaliśmy z programu „Magurska Odznaka Terenowa”. Cel do osiągnięcia, to zdobycie odznaki terenowej z symbolem parku: Orlikiem Krzykliwym
 
 
 
Przez 5 dni wstawaliśmy rano i po śniadaniu, pełni sił wyruszaliśmy w trasę, aby poznać 9 szczególnych miejsc zlokalizowanych na terenie parku. Nagrodą za trud podróży każdego dnia były okolicznościowe pieczątki, które zdobią kolejne strony naszych książeczek pamiątkowych
 
 
Dzień 23 sierpnia 2017 r. 
 
Nasza pierwsza wyprawa. Parkujemy pod Cerkwią greko-katolicką pw. śś Kosmy i Damiana w Bartnem. Piękna drewniana budowla z 1842 roku zaprasza do odwiedzenia. Mamy przed sobą długą podróż i mimo, że pogoda jest niepewna - ruszamy.
 
Mijając pasące się krowy, szlakiem żółtym zmierzamy na szczyt Kornuty. Na szlaku, niemal na samym początku, spotykamy salamandrę plamistą, która dumnie się nam przygląda z pnia drzewa. Salamandrę nie jest łatwo spotkać, gdyż jest zwierzęciem płochliwym, dlatego tym bardziej cieszymy się z tego spotkania.
 
 
Po ok. 1,5 godziny docieramy do naszego pierwszego przystanku. Na szczycie wyznaczono miejsce do zrobienia ogniska, a nawet przygotowano gałęzie na palenisko. Jesteśmy na granicy Parku, dlatego palenie ognia jest tu dozwolone.
 
Po zjedzeniu kostki czekolady ruszamy dalej szklakiem zielonym do rezerwatu Kornuty, na którym rozrzucone są fantazyjnie ukształtowane skały, o wysokości do 10 metrów, zbudowane z odporniejszego na erozję piaskowca magurskiego.
 
 
Zgodnie z mapą chcemy znaleźć osobliwość tego rezerwatu, jaskinię szczelinową, tzw. Jaskinię Mroczną.
 
Wracamy szlakiem zielonym, aby zdobyć najwyższy szczyt pasma Magurskiego (Wątkowa 846 m.n.p.m.). Niestety widoków nie ma żadnych, bo jest porośnięty lasem, więc nie pozostaje nam nic innego jak iść dalej do węzła szlaków pod Magurą (822m.n.p.m.).
 
Oglądamy znajdujący się tu obelisk poświęcony papieżowi Janowi Pawłowi II, prowizoryczny ołtarz polowy i przybijamy do naszych książeczek pamiątkową pieczątkę.
 
 
 
Postawiono tu również tablicę z rozrysowaną panoramą widoczną z tego miejsca. Niestety zaczyna padać, więc postanawiamy przeczekać w deszczochronie i skonsumować przygotowany w domu prowiant.
 
Po ok. 30 min. przerwie ruszamy dalej czerwonym szlakiem do przełęczy Majdan. Tutaj skręcamy, aby wyznaczonym szlakiem żółtym przejść przez Świerzową Ruską, ścieżką przyrodniczo-kulturową, mającą 8 przystanków. Obecnie po istniejącej tu niegdyś wsi pozostało kilka przydrożnych obiektów, cerkwisko, cmentarz, piwnice i zdziczałe drzewa owocowe. 
 
W schronisku Majdan zdobywamy drugą i ostatnią przewidzianą na ten dzień pieczątkę i ruszamy w drogę powrotną.
 
 
 
Na Przełęczy Majdan decydujemy się podążyć dalej szlakiem czerwonym, aby po drodze przejść koło Bacówki w Bartnem. Szlak prowadzi lasem lub jego skrajem, jak również przy szkółce leśnej.
 
Miało być łatwo, bo droga prowadziła po płaskim terenie, niestety padające deszcze utworzyły bagno. Naszym dziewczynkom humor jednak ciągle dopisuje i nie dając za wygraną  (chociaż Basia na chwilę straciła but), docieramy do Bacówki nad Bartnem. Tym samym do przebycia pozostaje nam krótki odcinek do samochodu drogą asfaltową, w czasie której oglądamy życie wsi.   
 
 
Dzień 24 sierpnia 2017 r.
 
Na dzień dzisiejszy zaplanowaliśmy wejście na Baranie szlakiem żółtym z Olchowca.
 
Wyruszamy z parkingu spod Cerkwi z 1932 roku pw. Przeniesienia Relikwii św. Mikołaja, a prowadzi do niej zabytkowy kamienny mostek.
 
 
Tuż przy cerkwi znajduje się cmentarz, na którym zobaczyć można kilka kamiennych krzyży.
 
W dniu dzisiejszym spotykamy na swojej trasie bardzo ładne okazy rośliny o wdzięcznej nazwie dziewięćsił, która od 2014 r. objęta jest częściową ochroną. Ale na tym nie koniec, po drodze przebiega na jeszcze jaszczurka zwinka oraz do przydrożnej kałuży wskakuje kumak górski. W międzyczasie dziewczynki planują co dzisiaj narysują w swoich książeczkach.
 
Po przekroczeniu granicy parku ścieżka wije się wzdłuż strumyczka, co chwila go przecinając, a wokół piękne lasy bukowe. W końcu docieramy do szczytu Baranie o wysokości 754 m.n.p.m. i okazuje się że jesteśmy również na granicy polsko-słowackiej. Znajdziemy tu pieczątkę z symbolem rysia, jest też pieczątka umieszczona w ramach Korony Beskidu Niskiego.
 
 
Ponadto od 2006 roku, na szczycie stoi drewniana wieża widokowa. Odważny tata bierze aparat i rusza po chwiejących się stopniach drabiny. A widok z wieży naprawdę godny jest uwagi, dookoła same góry i lasy.
 
 
Wracamy tym samym szlakiem do Olchowca, ale to nie koniec naszych dzisiejszej trasy. W planie mamy jeszcze zdobycie pieczątki z symbolem Żywiec Gruczołowaty, która znajduje się na ścieżce przyrodniczej Hałbów-Kamień.
 
 
Przy szklaku żółtym z Przełęczy Hałbowskiej natrafiamy na zbiorową mogiłę Żydów z getta w Nowym Żmigrodzie. Za metalowym ogrodzeniem położona jest długa kamienna płyta, na której ustawiono kilka steli z inskrypcjami. To kolejna lekcja historii w naszej podróży.
 
Stare cerkwie, cmentarze, kapliczki, opuszczone wsie są świadectwem trudnych losów tych ziem w czasach I i II Wojny Światowej.
 
Wracamy w kierunku samochodu, a nim na zasłużony odpoczynek.
 
 
Dzień 25 sierpnia 2017 r.
 
Dzisiaj zapanowaliśmy krótką trasę, ok. 2 godzinną, która swój początek ma w miejscowości Folusz. Tak jak w poprzednie dni, również dzisiaj mamy w planie zdobycie pieczątek. Tym razem staramy się uzyskać dwie pieczątki ze ścieżki przyrodniczej Folusz. Długość trasy to 4 km., na której zlokalizowano 12 przystanków z krótkim opisem danego miejsca (mały przewodnik wydany przez MPN można pobrać ze strony internetowej).
 
Startujemy spod Domu Opieki Społecznej, gdzie mieszkał słynny łemkowski artysta Nikifor. Ścieżka pokazuje wiele ciekawych elementów przyrody ożywionej i nieożywionej.
 
Na uwagę zasługuje wielki głaz, tzw. „Diabli Kamień”. Na tablicy informacyjnej możemy przeczytać legendę związaną z powstaniem tej skały. Zgodnie z nią diabły niosły kamień, aby zrzucić go na nowy kościół w Cieklinie. Kamień był tak ciężki, że diabły w trakcie pracy zastał poranek. Gdy kur zapiał, diabły straciły swą moc, a kamień upadł i roztrzaskał się w tym miejscu.
 
Oczywiście głaz powstał w wyniku procesów erozyjnych, o których również można dowiedzieć się z tablic informacyjnych.
 
 
 
Drugim pomnikiem przyrody jest Wodospad Magurski, czyli kilkumetrowej wysokości próg skalny wyrzeźbiony przez mały potok bez nazwy.
 
 
 
Ścieżkę przyrodniczą kończymy przy oczku wodnym gdzie prowadzi się czynną ochronę płazów. Tutaj swoje życie rozpoczynają młode żaby, ropuchy, kumaki czy traszki, ale też korzystają z nich inne zwierzęta.
 
Folusz posiada jedną z nielicznych w naszym kraju funkcjonującą kopalnię ropy naftowej, czego potwierdzeniem są liczne „kiwony” - pompy wysysające cenny surowiec spod ziemi.
 
Na koniec trafiamy do Parku Rekreacji i Edukacji Ekologicznej. Na jego terenie znajduje się wyznaczona ścieżka edukacji ekologicznej „Dolina Kłopotnicy". Wzdłuż ścieżki dokonano nasadzeń cennych przyrodniczo roślin oraz zamontowano małe tablice informacyjne, przedstawiające faunę i florę tej części Karpat.
 
Na terenie parku mieści się plac zabaw, boisko do piłki siatkowej, liczne ławki wzdłuż ścieżek, a także miejsce do grillowania z zadaszoną wiatą. Tuż obok parku znajduje się hodowla pstrąga, gdzie można zjeść dobrą rybę, a dla cierpliwych są wędki, którymi można samodzielnie złowić posiłek. 
 
 
Dzień 26 sierpnia 2017 r.
 
Na dzień dzisiejszy zaplanowaliśmy coś zupełnie innego. Wybieramy się nad jezioro Klimkówka. Jest to zbiornik utworzony na rzece Ropie w 1994 roku, który ma spełniać funkcje retencyjne i turystyczne. Jezioro jest przepiękne. Zachwyca nas czysta woda, urozmaicona linia brzegowa i szczyty otaczające zbiornik. Po pływaniu i plażowaniu nad brzegiem jeziora, wypożyczamy rowerek wodny, aby zbadać liczne zatoczki jeziora.
 
Oprócz piękna przyrody, fascynuje nas spokój tego miejsca. Jesteśmy praktycznie sami na jeziorze, w oddali widzimy jeszcze jeden rowerek wodny, łódkę, i kilku ludzi próbujących windsurfingu. Pływamy ok. 2 godzin, po czym decydujemy się na zwiedzenie zapory. Zapora jest wysoka na 34 m, długa na 210 m.  Przy zaporze mieści się mała, szczytowa elektrownia o mocy 4,5 MW. Dowiadujemy się tu również innej ciekawostki, a mianowicie iż jezioro Klimkówka „zagrało” rzekę Dniepr w filmie „Ogniem i Mieczem” Jerzego Hofmana: to tędy pan Skrzetuski płynął na Sicz. Z dnia dzisiejszego jesteśmy bardzo zadowoleni i pełni energii na dzień następny. Wracamy do domu, aby zakończyć dzień na opowiadaniu wrażeń z odkrywania Beskidu Niskiego przy ognisku.
 
 
Dzień 27 sierpnia 2017 r.
 
Na dzień dzisiejszy zaplanowaliśmy spacer wzdłuż rzeki Wisłoki oraz zdobycie kolejnej pieczątki z symbolem Wilka w Nieznajowej. Jest to jedna z wielu już nieistniejących wsi łemkowskich.
 
Na miejsce postoju dostajemy się samochodem przez Czarne. Parkujemy niedaleko od bacówki, ruch tu spory jak na miejsce z nie najlepszym dojazdem, ale nic dziwnego bo można tu zakupić świeżego, prawdziwego oscypka albo bunca. Dowodem na to jest mijające nas stado owiec prowadzone przez bacę. Widok niesamowity, otoczył nas potok beczących zwierząt z dzwonkami na szyi, a wokół niego biegał pies pasterski strzegący stada.
 
Podążamy dalej wzdłuż Wisłoki, kilkakrotnie przeprawiając się przez jej nurt. Po drodze mijamy Chatkę w Nieznajowej, działającej na zasadzie studenckiego schroniska turystycznego, podobno w zamian za prace na rzecz chatki można tu bezpłatnie przenocować. Ciekawostką jest, że w budynku tym w latach 1969 - 1981 przebywali młodociani więźniowie polityczni, którym wmawiano, że są na Syberii i ich ucieczka nie ma jakiegokolwiek sensu. Tuż obok niej znajduje miejsce gdzie rzeka Zawoja wpada do Wisłoki, wyrywając w dnie spore zagłębienie, wystarczające do skorzystania z kąpieli. Dziś wody rzek są ciepłe, dlatego nie brakuje chętnych na pływanie.
 
Idziemy dalej żółtym szlakiem aż natrafiamy na tzw. „Drzwi do nieistniejącej już wsi”, stoją w szczerym polu, przypominając portale do nieistniejącego już świata. Znajdziemy na nich symboliczne numery domów oraz tablice z informacjami, mapkami i archiwalnymi zdjęciami. Jedynymi śladami po dawnych mieszkańcach są malownicze, kamienne kapliczki przedstawiające scenę ukrzyżowania, Świętą Rodzinę i świętego Mikołaja. Na trasie spotykamy stare drzewa, także te owocowe, rosnące w dawnych sadach, dziś już zdziczałe.
 
W końcu docieramy na miejsce docelowe, widzimy planszę z opisem oraz budkę z pieczątką do oznaki.
 
 
 
Pogoda zaczyna się zmieniać, zapowiada się na burzę. Kończymy posiłek i szybkim krokiem wracamy. Po drodze ukrywamy się przed deszczem w chatce studenckiej i zmieniamy plan trasy powrotnej. Wracamy drogą leśników, na której wśród żwiru znajdujemy śliczne białe kryształy. 
 
Dzień 28 sierpnia 2017 r.
 
Jesteśmy coraz bliżej celu - zostały nam do zdobycia dwie pieczątki. Pierwsza ze ścieżki przyrodniczej „Kiczera”, gdzie zapoznajemy się zarówno z historią terenu jak i poznajemy przyrodę. MPN wydał przewodnik po ścieżce, ozdobiony licznymi zdjęciami i rysunkami. Dostępny jest on do pobrania na stronie MPN.
 
 
 
Ścieżka ma 2,5 km długości, składa się z 11 przystanków. Nasz spacer zaczynamy od  końca czyli pkt. 11 - śródleśna polana. Dla nas najciekawsze są tereny nieistniejącej wsi Żydowskie, oczko wodne z przelatującymi ważkami i punk widokowy na jednej z polan. Przez Żydowskie przebiega zielony szlak turystyczny, którym wędrujemy na szczyt Wysokie (657 m n.p.m.) po zdobycie ostatniej pieczątki.
 
Po drodze spoglądamy często na niebo, próbując śledzić lot orlika krzykliwego. W MPN dominują lasy, których jest aż 95%, dlatego tak liczne w tym rejonie łąki są miłą odmianą. Szczyt Wysokie to polana z piękną panoramą o rozpiętości niemal 360º, ładnie opisaną na tablicach. Ze szczytu zobaczymy Magurę Małastowską, Kozie Żebro, Busov – najwyższy szczyt Beskidu Niskiego, a nawet Tatry. To idealne zwieńczenie naszej przygody ze zdobywaniem odznaki terenowej, piękna pogoda i dobra widoczność, cisza i spokój. Na szczycie zostajemy nieco dłużej niż zwykle. 
 
 
 
 
Dzień 29 sierpnia 2017 r.
 
Mamy wszystkie pieczątki i jedziemy po odbiór nagrody do Krempnej, do jednego z najnowocześniejszych muzeów w Polsce: Ośrodka Edukacji i Muzeum Magurskiego Parku Narodowego. Po okazaniu naszych książeczek i dopłacie 10 zł., dostajemy odznaki, które od dnia dzisiejszego będą stanowiły ozdobę naszych plecaków.
 
 
W dalszej kolejności zwiedzamy ekspozycję muzeum. Zaczynamy od obejrzenia animowanego filmu, wyjaśniającego powstanie okolicznych gór. Potem przechodzimy wzdłuż czterech dioram, pokazujących poszczególne pory roku. Z głośników wydobywa się głos lektora, zsynchronizowany komputerowo z oświetleniem modelującym porę dnia i roku, a jedna ze scen poprzedza "uruchomienie" prawdziwego strumienia płynącego po miniaturowym górskim zboczu. Jest też ekspozycja wszystkich rosnących w parku gatunków drzew. Pnie można dotknąć i powąchać.
 
Zostało nam trochę czasu, więc zrobiliśmy mały spacer wokół Krempnej, zakończony obiadem nad sztucznym jeziorem na rzece Wisłoka.
 
Podsumowując, pomysł zbierania pieczątek okazał się dobrą motywacją do kolejnych spacerów.  Poziom trudności szlaków turystycznych był odpowiedni dla naszych dzieci. Dziewczynki polubiły góry i mamy nadzieję że w przyszłym roku zdobędziemy kolejne odznaki.
 
Ostatnie dwa dni naszych wakacji, korzystając z pięknej pogody, spędziliśmy ponownie nad jeziorem Klimkówka. Relaks nad wodą był idealnym zakończeniem naszych aktywnych wakacji. 
 
 
Dorota Różycka
 
autorka zdjęć i tekstu przysłanego na konkurs
"Polska z Dziećmi 2017"
(Wszelkie prawa zastrzeżone) 
 
Jeśli jesteś zainteresowany naszymi konkursami,
zapisz się na nasz NEWSLETTER (znajdziesz go na stronie głównej portalu)

Promowane miejsca przyjazne dzieciom:

KARINA
Wisła - śląskie
Beskid Śląski
VILLA ŹRÓDŁO - Laureat akcji HOTEL PRZYJAZNY RODZINIE
Tylicz k. Krynicy Zdrój - małopolskie
Beskid Sądecki
PRIMAVERA JASTRZĘBIA GÓRA - Laureat akcji HOTEL PRZYJAZNY RODZINIE
Jastrzębia Góra - pomorskie
Wybrzeże Bałtyku

Ostatnio dodane miejsca przyjazne dzieciom:

DOMKI RÓŻANE
Chłapowo - pomorskie
Wybrzeże Bałtyku
DOMKI PIASTOGRÓD
Jarosławiec - zachodniopomorskie
Wybrzeże Bałtyku
Ośrodek Wczasowy NEPTUN
Wicie - zachodniopomorskie
Wybrzeże Bałtyku
APARTAMENT NA WANIÓWCE
Stróża - małopolskie
Beskid Makowski
NADMORSKI PENSJONAT FALTOM***
Swarzewo k. Władysławowa - pomorskie
Wybrzeże Bałtyku
GÓRSKA LEŚNICZÓWKA
Zubrzyca Górna - małopolskie
Beskid Żywiecki






Powrót na górę strony

wyszukaj noclegi przyjazne dzieciom

Wakacje z dziećmi :

konkurs
poleć miejsce przyjazne dzieciom

Wasze wyprawy z dziećmi

dodaj obiekt przyjazny dzieciom
oceń obiekt przyjazny dzieciom