facebook

Z mapą przez świat

Kto lubi przygody?
 
My na pewno. Wolne chwile staramy się więc spędzać aktywnie.
 
Jest nas czworo – mama, tata, ośmioletni Stefek i dwuletnia Zofia.
 
Przyznaję szczerze, że dzieciaki trochę nudzą się na wycieczkach z przewodnikiem, za to najmniejsza wzmianka o rowerze  powoduje u nich nagły przypływ energii i radości. W tym roku postawiliśmy więc na ten sposób zwiedzania świata. Choć nie tylko – przekonaliśmy się, że zwykły spacer też może być przygodą, jeśli zostanie urozmaicony zadaniem odnalezienia wskazanych na mapie punktów.
       
Zaczęło się od udziału w krótkich biegach na orientację organizowanych przez MOSiR Elbląg. W ten sposób poznaliśmy elbląską starówkę, tamtejszy Pak Kajki i las miejski Bażantarnię.
 
Dreszczyk emocji towarzyszący rywalizacji z innymi rodzinami i perspektywa zdobycia pucharu pozytywnie nastawiła Stefka (Zosia akceptuje jeszcze wszystko, co wymyślą rodzice) do kolejnych biegów. 
 
 
Tata z Zosią przy punkcie kontrolnym.
 
Gdy bakcyl „orientacji” został połknięty, przyszła pora na poważniejszą imprezę.
 
W sierpniu całą czwórką zgłosiliśmy się  do udziału w SZPERKU. To marsz na orientację organizowany do kilku lat, zazwyczaj w długi sierpniowy weekend, przez pozytywnie zakręconych mieszkańców Helu. Trasa marszu została wyznaczona w taki sposób, by móc poznać pozostałości po helskich fortyfikacjach.               
 
Z Zosią w wózku, z plecakiem pełnym pampersów, chusteczek, napojów i kanapek, próbowaliśmy pokonać wyznaczone na mapie 10 kilometrów.
 
Wchodziliśmy do ciemnych schronów, oświetlając drogę latarkami, wdrapywaliśmy się na szczyty wysokich bunkrów, biegaliśmy po lesie i próbowaliśmy wykonywać zadania specjalne przygotowane przez organizatorów. Był czas na zapoznanie się z historią Helu i poznanie roślinności cypla. Na metę przyszliśmy po ponad  4 godzinach. Co prawda nie znaleźliśmy wszystkich wyznaczonych na mapie miejsc, ale za to byliśmy w takich, do których trafia nie każdy turysta zwiedzający Półwysep Helski. I bawiliśmy się rewelacyjnie! 
                                           
 
 
Gdzieś tu ukryty był punkt kontrolny.   
 
 
                                        
 
Hel to także obowiązkowa wizyta w fokarium…
 
 
 
I przede wszystkim relaks nad morzem…
 
Na cypel wróciliśmy po ponad miesiącu. Tym razem z rowerami. Po noclegu we Władysławowie, ruszyliśmy najpierw do Jastrzębiej Góry. Chcieliśmy być na najdalej na północ wysuniętym miejscu w Polsce.
 
Potem rowerami powoli ruszyliśmy wzdłuż półwyspu. Władysławowo, Chałupy, Kuźnica, Jastarnia, Jurata, Hel – wszystkie je łączy ścieżka rowerowa wytyczona w ten sposób, by móc bezpiecznie pokonać ją razem z dziećmi. Zresztą półwysep nastawiony jest na rowerowych turystów – rower, przyczepkę dla dziecka czy fotelik rowerowy można wypożyczyć chyba w każdej z tych miejscowości.
 
Z siodełka podziwialiśmy brzeg morza, przywitaliśmy się z królewną Juratą, aż w końcu dotarliśmy na początek Polski. 
 
Na powrót rowerem do Władysławowa nie starczyło czasu i siły – wybraliśmy pociąg. Tego dnia zdobyliśmy pierwszą w tym roku i pierwszą Zosi w ogóle górę - górę Lubek – najwyższe  wzniesienie Półwyspu (całe 12,5 metra nad poziomem morza ;-) .
 
 
 
Podczas wyprawy nie mogło zabraknąć wizyty w latarni morskiej. Tu Latarnia Rozewie. 
 
 
 
   
Spotkanie dwóch księżniczek…                                   
 
 
 
Miejsce, gdzie zaczyna się Polska.
 
Rowerowa przygoda czekała nas również w podolsztyńskich lasach. W języku starych Warmów przygoda to ABENTOJRA.
 
W  rajdzie o tej właśnie nazwie zakochaliśmy się w ubiegłym roku, ale dopiero teraz zdecydowaliśmy się wziąć w niej udział w czworo. Nie bez rozterek – przez kilka dni poprzedzających imprezę i w chwili wyjazdu z domu intensywnie padał deszcz i nie było łatwo pokonać myśl, że narażamy dzieciaki na przeziębienie. 
 
Na miejscu okazało się, że strach ma wielkie oczy. Chmury powoli ustępowały miejsca słońcu, by w końcu przegrać z nim ostatecznie. 
 
Zaledwie kilkaset metrów od startu trzeba było zejść z rowerów i w gąszczu z kukurydzy odszukać dwa punkty kontrolne. W pewnym momencie mama zaproponowała skrócenie drogi przez przejście poza ścieżką – gdy jednak w odpowiedzi usłyszała od synka, że nie wolno oszukiwać, pokornie przeszła wytyczonym szlakiem. 
 
Mapa tegorocznej Abentojry nie była łatwa do odczytu. Co jakiś czas zatrzymywaliśmy się na dłużej, by zastanowić się, gdzie jechać dalej i czy ścieżka, na której jesteśmy, jest na pewno tą, która zaprowadzi nas do celu.  Na poszczególnych punktach kontrolnych czekało na nas strzelanie z paintball, robienie baniek mydlanych, układanie gigantycznych puzzli, tor przeszkód w alkogoglach. Był też punt regeneracyjny z jedzeniem i piciem.
 
Najfajniejsza była jednak atmosfera  - rodzinki, które spotykaliśmy na szlaku, bez oporu dzieliły się swoimi ustaleniami dotyczącymi trasy.  A na mecie czekały na nas medale, drobne upominki i porządny obiad. Nagrodą była też możliwość bezpłatnego skorzystania z atrakcji pobliskiego parku rozrywki w Butrynach. 
 
                
Pierwsze problemy techniczne …                               
 
 
 
Zagadki w labiryncie kukurydzy….
 
 
 
Paintball…
 
 
 
... aż w końcu radość na mecie.
     
 
W tym roku punktów kontrolnych szukaliśmy jeszcze w Elblągu, jego okolicach oraz w Olsztynie, rowerami jeździliśmy wielokrotnie wokół naszej rodzinnej miejscowości, w Prabutach i na Mierzei Wiślanej. Jedno już wiemy: ważne jest to, co chcemy zobaczyć, ale najważniejsze – sposób poznawania świata musi sprawiać radość całej naszej czwórce :-) 
 
 
Agnieszka Witkowska
 
autorka zdjęć i tekstu przysłanego na konkurs
"Polska z Dziećmi 2017"
(Wszelkie prawa zastrzeżone) 
 
Jeśli jesteś zainteresowany naszymi konkursami,
zapisz się na nasz NEWSLETTER (znajdziesz go na stronie głównej portalu)

Promowane miejsca przyjazne dzieciom:

KARINA
Wisła - śląskie
Beskid Śląski
VILLA ŹRÓDŁO - Laureat akcji HOTEL PRZYJAZNY RODZINIE
Tylicz k. Krynicy Zdrój - małopolskie
Beskid Sądecki
PRIMAVERA JASTRZĘBIA GÓRA - Laureat akcji HOTEL PRZYJAZNY RODZINIE
Jastrzębia Góra - pomorskie
Wybrzeże Bałtyku

Ostatnio dodane miejsca przyjazne dzieciom:

DOMKI RÓŻANE
Chłapowo - pomorskie
Wybrzeże Bałtyku
DOMKI PIASTOGRÓD
Jarosławiec - zachodniopomorskie
Wybrzeże Bałtyku
Ośrodek Wczasowy NEPTUN
Wicie - zachodniopomorskie
Wybrzeże Bałtyku
APARTAMENT NA WANIÓWCE
Stróża - małopolskie
Beskid Makowski
NADMORSKI PENSJONAT FALTOM***
Swarzewo k. Władysławowa - pomorskie
Wybrzeże Bałtyku
GÓRSKA LEŚNICZÓWKA
Zubrzyca Górna - małopolskie
Beskid Żywiecki






Powrót na górę strony

wyszukaj noclegi przyjazne dzieciom

Wakacje z dziećmi :

konkurs
poleć miejsce przyjazne dzieciom

Wasze wyprawy z dziećmi

dodaj obiekt przyjazny dzieciom
oceń obiekt przyjazny dzieciom