facebook

Rodzinna wycieczka do Wroclawia

MOJA PIERWSZA PODRÓŻ
 
Witajcie! 
 
Jestem Wojtuś, mam kilka miesięcy i chciałbym Wam opowiedzieć pewną historię… Jak mama i tata zabrali mnie na pierwszą wycieczkę.
 
  
 
Moi rodzice bardzo lubią podróżować. Bardzo się bali, że jak przyjdę na świat, to będą musieli zrezygnować ze swojej pasji… Ale nie wiedzieli, że ja też polubię podróże :-)
 
Gdy miałem nieco ponad 7 miesięcy, zabrali mnie na pierwszą, poważną, kilkudniową wycieczkę.
 
Byłem troszeczkę zdezorientowany, bo pewnego czerwcowego dnia moi rodzice zapakowali cały bagażnik, mnie włożyli do fotelika i ruszyliśmy… ale zaraz, zaraz, jak jedziemy do babci, to nie potrzebujemy aż tylu rzeczy! I to nie w tą stronę!  Jednak mama mi wytłumaczyła, że jedziemy spełnić jej marzenie i zwiedzimy WROCŁAW ♥ Jej rozanielony głos, który opowiadał o tym, co zobaczymy, pozwolił mi słodko zasnąć…
 
RADA MAMY
 
Planując kilkudniową podróż,  należy pamiętać, aby zabrać ze sobą kilka ulubionych zabawek malucha, jego kocyk, przytulankę, znane dziecku produkty spożywcze i wanienkę turystyczną.
 
RADA TATY
 
Samochód warto spakować dzień wcześniej, aby nie męczyć dziecka przed podróżą, szczególnie gdy chcemy wyjechać wcześnie rano.
 
 
W czasie podróży dzieci się nie nudzą :-)
 
Podróż, choć długa, bo mieliśmy do pokonania ponad pół tysiąca kilometrów, minęła nam szybko. Większość przespałem, z małymi przerwami na zwiedzanie stacji benzynowych i jedzonko.
 
RADA MAMY
 
Warto robić co 2-3 h przerwę w podróży, aby dać maluszkowi możliwość ruchu. Uwaga! Gdy zbliżamy się do dużego miasta (np. Warszawa) warto zatrzymać się przed nim. W sytuacjach kryzysowych u nas sprawdza się muzyka klasyczna.
 
 
W końcu dojechaliśmy do Wrocławia. Zakwaterowaliśmy się w hotelu i po małych przygodach z parkingiem, mogliśmy iść na pierwszy spacer i rozpocząć poszukiwania wrocławskich krasnali.
 
Okazało się, że mieszkamy bardzo blisko Starego Miasta, co bardzo ucieszyło moich rodziców. Jednak szybko musieliśmy wracać do naszego apartamentu, bo popsuła się pogoda…, ale udało nam się spotkać pierwszego Krasnala – był nim Wentyl – Krasnal Motocyklista. 
 
 
Nasz pierwszy znaleziony krasnal - Wentyl
 
Kolejnego dnia wstałem bardzo wcześnie – przecież jest piękna pogoda! Mamo, Tato, idziemy zwiedzać Wrocław! Rodzice nie protestowali, zjedliśmy szybko śniadanie i mama zadecydowała, że dziś kierunek ZOO.
 
Skoro było jeszcze wcześnie, do ogrodu zoologicznego poszliśmy pieszo. I to był dobry pomysł, bo po drodze widzieliśmy piękne miejsca i spotkaliśmy kilka krasnali. Spacer był bardzo przyjemny, nad brzegiem Odry. Mogłem się zdrzemnąć, by później podziwiać te wszystkie fascynujące zwierzęta w ZOO. 
 
RADA RODZICÓW
 
Dziś wybralibyśmy inną opcję. Do ZOO warto wybrać się statkiem (lub nim wrócić - co jest lepszą opcją, albo popłynąć w obie strony), który odpływa z okolic Ostrowa Tumskiego. 
 
 
  
W drodze do ZOO
 
A ZOO we Wrocławiu jest fantastyczne! Jako pierwsze zwiedziliśmy Afrykarium. Mama stwierdziła, że jestem wyspany i teraz będę miał dużo siły żeby podziwiać zwierzęta tam mieszkające, bo Afrykarium muszę koniecznie zobaczyć.
 
I miała rację! Te ogromne akwaria, a w nich pływające rybki, pingwiny i inne stworzenia. WOW! Nie mogłem oderwać od nich oczu. Ale to trzeba zobaczyć samemu, żadne zdjęcia czy film tego nie przekażą. To było naprawdę niesamowite. 
 
 
  
Afrykarium
 
Później błądziliśmy uliczkami ZOO obserwując zachowania różnych zwierząt. Widzieliśmy m.in.: żyrafę z długą szyją; słonia, który ochładzał się piaskiem; śmieszne małpki i renifery, które w Święta Bożego Narodzenia przywiozą do mnie Mikołaja z prezentami; oraz  wiele innych stworzeń. Niestety wszystkich zwierząt nie udało nam się zobaczyć, ale znaleźliśmy krasnala Hippoczyściciela. Troszeczkę zacząłem marudzić, bo byłem głodny. Dlatego opuściliśmy mury ZOO i udaliśmy się w stronę Hali Stulecia. 
 
 
 
   
Takich przyjaciół spotkaliśmy w ZOO
 
RADA MAMY
 
Wrocławskie ZOO jest ogromne, i żeby zobaczyć wszystkie zwierzęta, potrzeba co najmniej całego dnia. Jednak my, dbając o komfort naszego dziecka, pokazaliśmy mu tylko to, co uważaliśmy za najważniejsze. Afrykarium, czy wszelkiego rodzaju oceanaria i akwaria, to świetny pomysł na wycieczkę z kilkumiesięcznym maluszkiem. Niebieski uspokaja, a poruszające się w akwariach zwierzęta przyciągają wzrok. Pozostałe zwierzęta mieszkające w ZOO aż tak bardzo nie interesowały Wojtka, dlatego ograniczyliśmy je do minimum. 
 
RADA TATY
 
Warto sobie zaplanować tak dzień we Wrocławiu, aby zobaczyć i ZOO i Wrocławską Fontannę, gdyż obie te atrakcje leżą bardzo blisko siebie. Fontanny podobno robią niesamowite wrażenie w nocy. My ze względu na brzdąca, oglądaliśmy je w dzień. Są one uruchamiane o pełnej godzinie.
 
 
Po krótkim spacerze, byliśmy już przy Hali Stulecia. Mama rozłożyła kocyk, nakarmiła mnie i mogłem w końcu rozprostować kości i trochę się pobawić. Jednak za chwilę coś mnie zainteresowało. Z ogromnych głośników rozbrzmiała piękna, klasyczna muzyka w rytm której tańczyła Wrocławska Fontanna.
 
 
Wrocławskie Fontanny
 
I ta muzyka tak pięknie grała, woda tak błogo szumiała, że zasnąłem, a rodzice w tym czasie zwiedzili Ogród Japoński. Mamusia mi opowiadała, że są tam azjatyckie i japońskie rośliny, mostki w stylu japońskim, fontanny z bambusa i ścieżka z kamieni przez istniejący tam staw. A ja to wszystko przespałem…
 
 
Ogród Japoński
 
RADA RODZICIÓW
 
Ogród Japoński z wózkiem to raczej kiepski pomysł… my bardzo się namęczyliśmy, gdyż ścieżki są tam wyłożone nierównymi kamieniami, pełno schodków i różnic poziomów.
 
 
Ale jak na jeden dzień, to i tak bardzo dużo zobaczyłem. Zmęczeni, wróciliśmy do naszego apartamentu, alby odpocząć i kolejnego dnia znów podziwiać piękny Wrocław :-).
 
Następnego dnia widziałem bardzo dużo krasnali. Ale mama z tatą szykowali dla mnie ciekawszą niespodziankę. 
 
 
 
   
Wrocławskie Krasnale
 
Spacerując po uliczkach Wrocławia dotarliśmy w końcu do Dworca Świebodzkiego. Hmm… czyżbyśmy wybrali sią na wycieczkę pociągiem?
 
Nie! Tam znajduje się kolejna atrakcja Wrocławia – Kolejkowo. Miniaturowy świat kolei, tyle malutkich postaci, zwierząt, domków, śmiesznych sytuacji i jeżdżace pociągi! Mama wszystko po kolei mi pokazywała i opowiadała. Tutaj również mi się podobało. 
 
 
 
   
Kolejkowo 
 
 
RADA MAMY
 
Kolejkowo to świetne miejsce dla tych najmniejszych i tych największych i idealna alternatywa, gdy za oknem pada. Wojtuś był zafascynowany poruszającymi się po torach pociągami. Natomiast mój Mąż cieszył się jak małe dziecko, które dostało tory pod choinkę :-)
 
 
Później dzień minął nam na poszukiwaniu wrocławskich krasnali. Czy wiecie, że jest ich około 300 i mieszkają w Podziemnym Świecie? Są one symbolem Wrocławia i lubią się chować w zakamarkach tego pięknego miasta. Trzeba dobrze się rozglądać, żeby je zauważyć. Z kilkoma Krasnalami nawet ja się zaprzyjaźniłem :-)
 
  
 
 
   
Wrocławskie krasnale potrafią dobrze się schować
 
Ostatniego dnia naszego pobytu we Wrocławiu podziwialiśmy architekturę Starego Miasta. Spacerowaliśmy według mapy, którą przypadkowo znaleźliśmy na tablicy informacyjnej. I to był strzał w dziesiątkę, bo zobaczyliśmy najważniejsze i najpiękniejsze zabytki Starego Miasta we Wrocławiu. 
 
 
Mapa z trasą według której zwiedzaliśmy Stare Miasto
 
RADA MAMY
 
Stare Miasto we Wrocławiu, jak większość starych miast w naszym kraju, jest wybrukowane. Warto założyć więc wygodne buty i mieć wózek/spacerówkę na pompowanych kołach, aby nasze dziecko nie odczuwało zbytnio wstrząsów. Świetnie sprawdzi się również chusta, lub dla starszych dzieci – nosidło.
 
RADA TATY
 
Czasami warto schować telefon z GPS do kieszeni i podróżować według mapy. Będziemy mieli większą frajdę i podejrzewam, że zobaczymy dużo więcej różnych szczegółów. 
 
 
Wybraliśmy trasę czerwoną i rozpoczęliśmy naszą wędrówkę z miejsca, gdzie znajduje się Panorama Racławicka. Niestety nie oglądaliśmy tego wspaniałego dzieła sztuki, gdyż mama stwierdziła, że jestem jeszcze za mały. Ale to nic, bo słyszałem, że rodzice planują kolejny wyjazd do Wrocławia, ale jak już będę starszy, więc wtedy pewnie zobaczymy ten obraz.
 
Podziwiając architekturę, przeszliśmy obok Kościoła św. J. Kapistrana, Galerii Dominikańskiej, Kościoła św. Katarzyny aż do Hali Targowej gdzie zrobiliśmy krótką przerwę. 
 
 
Hala Targowa
 
 
RADA TATY
 
Z tego miejsca jest również niedaleko do przystani, gdzie można udać się w relaksacyjny rejs po Odrze
 
 
Następnie tatuś, bo to on miał mapę, poprowadził nas obok Katedry grekokatolickiej pw. św. Wincentego i św Jakuba do budynku Uniwersytetu Wrocławskiego. Po drodze wstąpiliśmy do barokowego ogrodu Ossolineum, gdzie było tak przyjemnie, cicho, leniwie… idealnie do rozmyślań ;-)
 
 
Budynek Uniwersytetu Wrocławskiego
 
Kolejnym punktem naszego spaceru był Pomnik Zwierząt Rzeźnych do którego dotarliśmy podziwiając stare, wrocławskie kamienice. Później ominęliśmy kościół św. Elżbiety i leniwie uliczkami starego miasta dotarliśmy na Plac Teatralny. Rodzice zrobili sobie tutaj przerwę na pyszne ciasto i poranną kawę, bo oczywiście dzisiaj znów ich zbudziłem skoro świt ;-). 
 
 
Pomnik Zwierząt Rzeźnych
 
RADA RODZICÓW
 
Jeżeli nasze dziecko wstaje wcześnie rano, warto to wykorzystać i rozpocząć zwiedzanie wcześniej. W godzinach rannych zazwyczaj jest mało turystów i jest spokojniej, można dokładniej przyjrzeć się zwiedzanym obiektom.  I mamy więcej czasu, a więc możemy więcej obiektów zobaczyć. Warto dobrze się przygotować do zwiedzania i mieć w zanadrzu jakąś dodatkową atrakcję. My bardzo baliśmy się, jak to będzie z naszym Wojtusiem, ale okazał się urodzonym turystą i czasami nie wiedzieliśmy, co zrobić z czasem. 
 
Przy Pomniku Zwierząt Rzeźnych znajduje się jeden z lepiej wyposażonych sklepów z pamiątkami. Znajdziemy tam duży wybór magnesów, figurki krasnali czy pocztówki.
 
 
Z pełnymi brzuszkami ruszyliśmy dalej podziwiać Stare Miasto Wrocław.  Udaliśmy się w stronę Kościoła św. Marii Magdaleny, skąd już było blisko na wrocławski Rynek.
 
Jednak najpierw poszliśmy na Plac Solny, gdzie pięknie pachniały kwiaty z ulicznych kwiaciarni.
 
W końcu wąską, ale jakże urokliwą uliczką Psie Budy i Rzemieślniczą dotarliśmy do serca Wrocławia – Rynku. Pięknego, wspaniałego Rynku, na który wkroczyliśmy przechodząc przez słynne kamieniczki Jaś i Małgosia.
 
 
Kamieniczki Jaś i Małgosia
 
Gdy już obejrzeliśmy dokładnie każdą kamieniczkę (wiecie, że na wrocławskim rynku jest kamieniczka, w której zostało domalowane okno – ja ją znalazłem, jestem ciekawy czy Wy też ją odnajdziecie), ochłodziliśmy się przy fontannie i popodziwialiśmy wrocławski ratusz oraz zjedliśmy pyszny obiadek przyszedł czas na zwiedzenie Ostrowa  Tumskiego. To była wisienka na torcie.
 
RADA RODZICÓW
 
Na obiadki chodziliśmy do Brajta (pyszne pierogi!) i Misz Masz (dobre domowe jedzonko). Polecamy również pączki ze Starej Pączkarni :-)
 
 
Ostrów Tumski to najstarsza część Wrocławia, a zarazem najpiękniejsza. Jego zwiedzanie rozpoczęliśmy od mostu zakochanych czyli Mostu Tumskiego, na którym wisi mnóstwo kłódek zawieszonych na szczęście, by miłość trwała wiecznie. My też naszą zawiesiliśmy. 
 
 
Most Tumski
 
Chyba najpiękniejszym zabytkiem w tej części Wrocławia jest archikatedra pw. św. Jana Chrzciciela. Rodzice byli tak zachwyceni i oczarowani tamtejszą architekturą, że najchętniej by tam zamieszkali. Jednak  słońce chyliło się już ku zachodowi, więc udaliśmy się na bulwar nad Odrą, by popodziwiać jeszcze z daleka piękny Ostrów Tumski, gdyż następnego dnia czekała nas podróż do domu…
 
 
Ostrów Tumski
 
Wrocław – piękne miasto, ale mi najbardziej jednak podobało się ZOO i Afrykarium! Zachęcam Was serdecznie abyście namówili swoich rodziców na wycieczkę do Stolicy Dolnego Śląska – Wrocławia i poszukali krasnoludków :-)
 
OD RODZICÓW
 
Wrocław był naszym marzeniem, chodził już za nami od dawna… Jednak dopiero na macierzyńskim znaleźliśmy dla niego czas.
 
I warto spełniać marzenia, nawet jeżeli wydają się one nierealne – „bo jak dziecko zniesie tak daleką podróż?”. Zniesie i nasze zniosło dobrze. I Wasze też może dobrze znosić  dalekie podróże, ale należy się do nich dobrze przygotować.
 
Uważamy, że dziecko do dalekich podróży należy przyzwyczaić. Na początku robiliśmy krótkie wypady za miasto, które z tygodnia na tydzień wydłużaliśmy. Przyzwyczajaliśmy Malca do dłuższego podróżowania w foteliku samochodowym.
 
Warto też wybrać na podróż taką porę dnia, kiedy dziecko będzie miało swoją drzemkę. My wyjechaliśmy dość wcześnie, aby Wojtuś większą część podróży przespał. A gdy już nie spał – śpiewaliśmy piosenki, zabawialiśmy i obserwowaliśmy go. Dziecko daje znaki, kiedy już mu się dłuży jazda samochodem. Wtedy robiliśmy półgodzinną przerwę, pozwalaliśmy maleństwu na ruch i zabawę.
 
Dlatego podróż minęła nam bezproblemowo. Wszystkie potrzeby dziecka były zaspokojone – jedzenie i picie, zabawa, bliskość i ruch. Należy o tym pamiętać, by podróż nie stała się koszmarem. My żałujemy jednego – że nie zaczęliśmy większych podróży, gdy Wojtuś był jeszcze młodszym dzieckiem. 
 
Jak widzicie po „relacji naszego synka” Wrocław da się zwiedzić z tak małym dzieckiem. Oczywiście, jeszcze wielu miejsc nie widzieliśmy (Panoramy Racławickiej, Ogrodów Botanicznych, wież widokowych, Wrocławia nocą… i in.), gdyż nie chcieliśmy przemęczyć Wojtusia, ale dzięki temu jeszcze wrócimy do tego miasta. 
 
Was również zachęcamy do zwiedzania naszego rodzimego kraju z dzieckiem, gdyż jest naprawdę piękny.
 
Dzieci, i te malutkie, i te starsze, interesuje inny świat niż tylko ten okołodomowy. A jak głosi stare przysłowie „Podróże kształcą”, więc kształćmy nasze dzieci już od małego. Zaszczepiajmy w nich bakcyla podróżnika :-)
 
Pozdrawiamy! MMW
 
 
Ratusz na Starym Mieście Wrocław
 
 
 
Stary Rynek Wrocław i my :-)
 
Magdalena Pajor
 
autorka zdjęć i tekstu przysłanego na konkurs
"Polska z Dziećmi 2017"
(Wszelkie prawa zastrzeżone) 
 
Jeśli jesteś zainteresowany naszymi konkursami,
zapisz się na nasz NEWSLETTER (znajdziesz go na stronie głównej portalu)

Promowane miejsca przyjazne dzieciom:

KARINA
Wisła - śląskie
Beskid Śląski
VILLA ŹRÓDŁO - Laureat akcji HOTEL PRZYJAZNY RODZINIE
Tylicz k. Krynicy Zdrój - małopolskie
Beskid Sądecki
PRIMAVERA JASTRZĘBIA GÓRA - Laureat akcji HOTEL PRZYJAZNY RODZINIE
Jastrzębia Góra - pomorskie
Wybrzeże Bałtyku

Ostatnio dodane miejsca przyjazne dzieciom:

DOMKI RÓŻANE
Chłapowo - pomorskie
Wybrzeże Bałtyku
DOMKI PIASTOGRÓD
Jarosławiec - zachodniopomorskie
Wybrzeże Bałtyku
Ośrodek Wczasowy NEPTUN
Wicie - zachodniopomorskie
Wybrzeże Bałtyku
APARTAMENT NA WANIÓWCE
Stróża - małopolskie
Beskid Makowski
NADMORSKI PENSJONAT FALTOM***
Swarzewo k. Władysławowa - pomorskie
Wybrzeże Bałtyku
GÓRSKA LEŚNICZÓWKA
Zubrzyca Górna - małopolskie
Beskid Żywiecki






Powrót na górę strony

wyszukaj noclegi przyjazne dzieciom

Wakacje z dziećmi :

konkurs
poleć miejsce przyjazne dzieciom

Wasze wyprawy z dziećmi

dodaj obiekt przyjazny dzieciom
oceń obiekt przyjazny dzieciom