Dwudniowa wyprawa na Śnieżnik z małymi dziećmi
Dwudniowa wyprawa na Śnieżnik
11 sierpnia
Na początku wakacji zapisałam siebie i Łukasza do Klubu Zdobywców Korony Gór Polski. Dolna granica wieku dla klubowiczów to 7 lat, więc żadne z moich dzieci się jeszcze nie łapie, aczkolwiek postanowiliśmy, że i tak wszystkie szczyty zdobędziemy z dziećmi. Gdy dostaliśmy książeczki, w które wbija się pieczątki ze szczytów, od razu zaczęłam planować wakacyjny wyjazd w góry
.
Dużo czasu spędziłam na czytaniu o poszczególnych górach, szlakach prowadzących na ich szczyt, stopniu trudności itd. Ostatecznie zdecydowałam się na tygodniowy nocleg w Kletnie i listę 5 szczytów KGP, które według mnie byliśmy w stanie zdobyć z naszą czwórką dzieci.
Listę tą zamykał Śnieżnik. Szlaki na niego są dość trudne albo długie jak dla małych dzieci, dlatego postanowiłam podzielić drogę na dwa dni i noc spędzić w schronisku. Nigdy wcześniej nie spaliśmy w takich miejscach, więc strasznie się na to cieszyłam i wręcz nie mogłam się doczekać wyprawy.

Znaczek KGP

Panorama
Pierwszy dzień – podejście i zaskakujące wyzwania na Orlicy
W pierwszy dzień naszego urlopu poszliśmy na Orlicę – szlak polecany dla dzieci, bardzo łagodny, stosunkowo niedługi, bo niecałe 2 kilometry w jedną stronę, zakończony wieżą widokową. I tu piórka mi opadły… Tak jak Stefek, Helenka i Tymek szli dziarskim krokiem do przodu, tak Franek ewidentnie nie miał ochoty spacerować po górach i przy każdym, nawet delikatnym wzniesieniu wyraźnie zwalniał, a nawet się zatrzymywał.
Uratowały nas krzaki malin i jagód rosnące wzdłuż ścieżki i ostatecznie, po 3 godzinach, udało nam się zobaczyć okolicę z wieży widokowej. Musiałam jednak odpuścić sobie ambitny plan zdobycia 5 szczytów Korony, nie chciałam przecież zniechęcić dzieci do górskich wojaży. Na wakacyjnej liście została tylko ostatnia pozycja...
Plany wyprawy na Śnieżnik – wybór trasy
Na Śnieżnik prowadzi kilka szlaków różniących się między sobą długością i poziomem trudności. Początkowo planowałam wjechać wyciągiem na sąsiadującą Czarną Górę i z niej podążać do schroniska na Śnieżniku. Ponoć ta trasa jest bardzo malownicza, z pięknymi widokami i w miarę łagodna.
Jednak jej długość wynosi 8 kilometrów i, po wejściu na Orlicę, stwierdziłam, że nasi dwulatkowie mogliby mieć poważne problemy, żeby ją pokonać. Właściciele domku, w którym spaliśmy, polecali nam szlak z Janowej Góry – jakieś 5 kilometrów szutrowej drogi. My zdecydowaliśmy się jednak na szlak ostrzejszy, ale najkrótszy: z Jaskini Niedźwiedziej.
Początek trasy – wycieczka meleksem i pierwsze kroki na żółtym szlaku
Z parkingu do Jaskini Niedźwiedziej wiedzie kilometrowa asfaltowa droga. Można pokonać ją pieszo, bądź, za dodatkową opłatą, meleksem. Postanowiliśmy oszczędzić sobie dobrą godzinę marszu asfaltem i skorzystać z meleksu, co dało naszym pociechom dużo frajdy.
Spod Jaskini Niedźwiedziej ruszyliśmy żółtym szlakiem pod górę. Szeroka droga prowadziła wzdłuż strumyka. Dzieci co chwilę się przy nim zatrzymywały, wrzucały kamyki, sprawdzały palcami temperaturę wody. Dzięki temu nawet Franek chętnie kroczył do przodu.



Rozpoczynamy podróż
Przerwa na trasie i przejście na wymagający szlak
Po pewnym czasie droga, którą szliśmy zaczęła lekko skręcać w prawo, a na łuku stała ławka, na której postanowiliśmy zrobić przerwę na przekąskę. Dobrze się stało, gdyż dopiero w trakcie posiłku zauważyliśmy, że żółty szlak, który prowadzi do schroniska, nie skręca w prawo tak jak droga, którą dotychczas szliśmy, tylko prowadzi prosto, węższą, bardziej stromą ścieżką pełną wystających korzeni i kamieni.
No to się zaczyna, pomyślałam sobie. Miałam nadzieję, że taka trasa spodoba się dzieciom, które w domu wspinają się na wszystko, na co mogą (lub nie mogą
).
♦ ♦ ♦ ♦ ♦
NOCLEGI POLECANE PRZEZ RODZICÓW: >>KLIKNIJ TU<<
♦ ♦ ♦ ♦ ♦
Nie pomyliłam się. Każde utrudnienie na drodze było dla nich dodatkową atrakcją – wchodzili na każdy większy kamień czy skałkę, przeskakiwali przez korzenie, zaglądali w szczeliny czy dziurki w ziemi. Ewidentnie moje dzieci nie lubią tras „polecanych dla dzieci”, tylko takie, na których coś się dzieje, wymagających większej koordynacji ruchowej, na których można złapać zadyszkę. A zadyszkę złapaliśmy nie raz
.
Popołudnie w schronisku i magiczny zachód słońca
Trasa do schroniska w większości prowadziła przez taką leśną ścieżkę dość mocno pod górę i dzieci, pomimo dobrej zabawy, potrzebowały co jakiś czas odpoczynku i doładowania energii batonikiem czy bananem.
Średni czas przejścia z Jaskini Niedźwiedziej do Schroniska na Śnieżniku (które nie znajduje się na szczycie, tylko 1,5 km niżej) zajmuje według drogowskazów 1h 20 min., my szliśmy 4 godziny. I choć do zachodu mieliśmy jeszcze sporo czasu, to widziałam już po dzieciach, że dalsza droga byłaby już przesadą.







Do schroniska górskim szlakiem
Zjedliśmy w schronisku obiad, zostawiliśmy plecaki w pokoju i popołudnie spędziliśmy na polanie, napawając się pięknymi widokami. I tu, z całego serca namawiam wszystkich na nocleg w schroniskach!! Zazwyczaj będąc tak wysoko w górach człowiek podziwia widoki, robi zdjęcia i idzie pospiesznie dalej, bo musi zejść zanim zapadnie zmrok. A my, wspólnie, całą rodziną, bez telefonów, telewizora czy zegarka spędziliśmy całe popołudnie i wieczór na polanie, kulając się w trawie, wypatrując saren i kozic, zgadując, która z odległych gór, które wyostrzyły się na horyzoncie krótko przed zachodem słońca, jest Śnieżką. I to było piękne...
Ta beztroska, kontakt z naturą i przepiękny krajobraz, który zmieniał się niewiarygodnie wraz z wędrówką słońca po niebie. No i wisienka na torcie – zachód słońca, zdecydowanie najpiękniejszy, jaki w życiu widziałam. Chciałam uchwycić go na zdjęciu, jednak zdjęcie nie oddaje tej magii i głębi, trzeba po prostu zobaczyć to na własne oczy.









Wieczorne zabawy i relaks przy schronisku
Drugi dzień – wspinaczka na szczyt Śnieżnika
Na drugi dzień rano zjedliśmy śniadanie i w pełni sił ruszyliśmy na szczyt. Droga wyglądała podobnie do tej prowadzącej do schroniska, tylko drzewa wokół były zdecydowanie niższe, a w połowie trasy ustąpiły miejsca krzewom i trawom, odsłaniając przed nami przepiękne widoki. Sam szczyt Śnieżnika jest "łysy”, nie ma na nim drzew, występuje tylko niska roślinność, trawy, co sprawia, że tam zawsze mocno wieje.
Byliśmy na to przygotowani, założyliśmy kurtki i czapki i ruszyliśmy w kierunku wieży widokowej. Wieża była niestety jeszcze w budowie, ale obok jest tabliczka wyznaczająca szczyt Śnieżnika, przy której zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie.
Trasa zajęła nam 1,5 godziny, czyli dwa razy dłużej niż przewidują to znaki na szlaku. Czy warto było się tu wspinać? Zdecydowanie tak! Szczyt Śnieżnika obfituje w przepiękne krajobrazy praktycznie z każdej strony, widać okoliczne i dalsze pasma górskie, ponoć przy idealnej pogodzie widać nawet austriackie Alpy! Na mnie miejsce to zrobiło ogromne wrażenie.





Zwieńczenie wyprawy
Końcówka wyprawy
Po zasłużonej przekąsce zjedzonej na trawie pośrodku przepięknych krajobrazów pozostało nam tylko wrócić do busa i tym samym zakończyć wyprawę na Śnieżnik, jak również nasze wakacje.
Schodziliśmy tym samym szlakiem, co okazało się nie lada wyzwaniem, bo nie tylko musieliśmy pokonać całą trasę w jedno popołudnie. Także kamienie i wystające korzenie, które były wielką atrakcją w trakcie wchodzenia, stały się dużym utrudnieniem dla bliźniaków, które często się o nie potykały i przewracały. Z tego powodu praktycznie całą trasę przeszłam trzymając za rękę Tymka i Franka.
Na „ostatniej prostej”, zbliżając się do Jaskini Niedźwiedziej, wszyscy czuliśmy już zmęczenie, więc dopingowaliśmy się wesoło, powtarzając: GDZIE-JEST-ME-LEKS? ![]()
Niestety meleksa już nie było i do parkingu musieliśmy dojść na piechotę. Pod koniec wędrówki, ku mojemu zdziwieniu, dzieci zaczęły jeszcze biegać i bawić się w berka, udowadniając nam, że mają zdecydowanie więcej energii i sił niż my, dorośli
.



Rodzinne powroty z górskiej wycieczki
Przeczytałeś artykuł w portalu Dzieciochatki.pl - Miejsca Przyjazne Dzieciom
POLECANE NOCLEGI PRZYJAZNE DZIECIOM: >>KLIKNIJ TU<<
Więcej ciekawych artykułów o podróżowaniu z dziećmi po Polsce tutaj:
WAKACJE Z DZIEĆMI
CIEKAWE MIEJSCA NA WYPRAWY Z DZIEĆMI
NIEZBĘDNIK PODRÓŻUJĄCEGO Z DZIECKIEM
WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Portal DziecioChatki.pl














