Wędrówki z dziećmi po Jurajskich Zamkach

Podróż w czasie…

Obecnie dzieci spędzają coraz mniej czasu na zewnątrz, na grach i zabawach na świeżym powietrzu, na wycieczkach krajoznawczych, na eksplorowaniu najbliższej okolicy. Co począć? Takie czasy. Za to coraz głębiej zapuszczają się w świat wirtualny, w smartfony, tablety, internety....

Ta alternatywna rzeczywistość nie jest zła sama w sobie. Jest przecież wynikiem postępu, o który człowiek walczy od zarania dziejów. Umiejętnie pokazana dziecku, potrafi przynieść wiele korzyści. Współcześnie ciężko wyobrazić sobie życie bez internetu, który wszystko podaje „na tacy”. „Googlujemy” co chcemy i kiedy chcemy, jeśli tylko mamy zasięg.

A gdyby tak cofnąć się o wieki wstecz, żeby chociaż na chwilę wyobrazić sobie, jak wyglądało codzienne życie, zanim wynaleziono komputer, zanim zaświeciła pierwsza żarówka i w kranach popłynęła bieżąca woda. Gdyby cofnąć się do czasów zamierzchłych, np. do średniowiecza i pożyć trochę w cieniu romańskich oraz gotyckich budowli, warownych zamków i turniejów rycerskich? Taki wehikuł czasu to na pewno żywa lekcja historii, no i chwilowa ucieczka od smartfonowej rzeczywistości ;).

Mamy to szczęście, że mieszkamy niedaleko Jury Krakowsko-Częstochowskiej, jednego z najbardziej malowniczych regionów w naszym kraju. Jedynego w swoim rodzaju pod względem geologii terenu, historii i zabytków, a konkretnie systemu warownych zamków i ich ruin. Jura nigdy się nie nudzi. Można ją odkrywać zimą i latem, pieszo, na rowerze i kajakiem. Nigdzie indziej w Polsce nie spotkamy takiego zagęszczenia średniowiecznych zamków budowanych na wapiennej skale. Każdy z nich skrywa osobną historię, ma swoje sekrety. Chętnie zdradzi swoje tajemnice ciekawskim przybyszom.

Staraniami lokalnych władz, fundacji i stowarzyszeń te ruiny średniowiecznych warowni zyskują współcześnie nowe oblicze, zachowując jednocześnie przywiązanie do tradycji. Stają się przyjazne dla turysty, w szczególności tego najmłodszego. No bo co w końcu rozpala dziecięcą wyobraźnię bardziej niż opowieści o damach i rycerzach, o królach i turniejach rycerskich, o duchach przechadzających się zamkowymi korytarzami i o skarbach ukrytych w podziemiach?

Podróżując z dziećmi po Polsce warto zjechać trochę z trasy i odwiedzić Jurę oraz zamki Szlaku Orlich Gniazd. Chociaż podobne do siebie, bo przecież budowane w jednym- obronnym celu, do dziś zachowane zostały w różnej kondycji. Wbrew pozorom to stanowi o ich pięknie. Tutaj mówią wieki. Kiedyś okazałe, majestatyczne budowle, dziś odrestaurowane ruiny, które ukazują pierwotny charakter i opowiadają o swoich dziejach.

Nie dość powiedzieć, że cały Szlak liczy ich ok. 16. Położone są na wyjątkowo malowniczych wapiennych wzgórzach, wśród białych, wapiennych ostańców i mrocznych jaskiń. Warto pokazać dzieciom ten urokliwy, romantyczny zakątek Polski, który stoi w opozycji do typowych letnich atrakcji turystycznych jak grodzenie się parawanami, przepełnione aquaparki oraz „lasty” z animacjami dla dzieci w języku polskim.

Żeby się tymi zamkami nie przejeść, wybraliśmy trzy: ruiny zamku w Rabsztynie, zamek Ogrodzieniec w Podzamczu oraz Zamek Pieskowa Skała we wsi Sułoszowa.


Zamek w Rabsztynie

Zamek w Rabsztynie. Widok na wzgórze zamkowe

Pierwsze wzmianki o drewnianym zamku w Rabsztynie sięgają XIII wieku. Za czasów Kazimierza Wielkiego, który „zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną” powstał zamek z kamienia. W XVI w. przeszedł modernizację w stylu renesansowym i jak każdy przyzwoity zamek z tych czasów posiadał bramę wjazdową, wieżę obronną i głęboką fosę dla pogrążenia nieprzyjaciół, którzy ośmieliliby się nań napaść. Ani fosa, ani brama nie powstrzymała szwedzkiego potopu, który dotknął cały kraj w XVII w. Zamek już nigdy nie powrócił do swej dawnej świetności i stopniowo popadał w ruinę.

Współcześnie staraniami Stowarzyszenia Zamek Rabsztyn, próbuje się ratować pozostałości zamku. Całkiem skutecznie, bo do użytku turystycznego została oddana część zamku górnego i wieże. Nam nie przeszkadza to, że zamku prawie już nie ma. Wręcz przeciwnie, jest coś wzruszającego i surowego w tych starych rozwalających się murach, wzniesionych na wapiennym wzgórzu. Zamek przyciąga turystów również turniejami rycerskimi, nocą z duchami i innymi wydarzeniami utrzymanymi w klimacie średniowiecza.

Wzgórze i ruiny zamku.

Wzgórze i ruiny zamku

U podnóża wzniesienia stoi Chata Kocjana, w której znajduje się niewielka ekspozycja etnograficzna oraz wystawa poświęcona Antoniemu Kocjanowi. Lubię podróże nie tylko dlatego, że odkrywam nowe miejsca, ale również postaci, o których nigdy nie słyszałam, a może powinnam. Antonii Kocjan był Olkuszaninem, inżynierem, konstruktorem szybowców, współpracownikiem wywiadu Armii Krajowej, więźniem KL Auschwitz i Pawiaka. Zdemaskował podstawy działania niemieckich pocisków rakietowych V1 i V2. Życiorysem można by obdzielić kilka osób.

No i pytanie, a gdzież te atrakcje dla dzieci? Nasze szkraby są jeszcze w wieku, w którym samo dreptanie po ruinach zamku jest atrakcyjne. Chyba o to właśnie chodzi w wycieczkach krajoznawczych, żeby pokazać dzieciom Polskę taka jaka jest na prawdę, że oprócz dmuchanych zamków do skakania są też prawdziwe zamki i ich ruiny, w których zapisana jest kilkusetletnia historia, którą bardzo chcą się z odwiedzającymi podzielić.

Z wieży roztacza się imponujący widok na okolicę.

Z wieży roztacza się imponujący widok na okolicę

Informacje praktyczne:

www: bogaty rys historyczny zamku na http://www.zamkipolskie.com/rabsztyn/rabsztyn.html

Ceny biletów: Zwiedzanie ruin zamku: normalny 6zł, ulgowy 3zł. Dwuletnie szkraby wchodzą za darmo. „Zwiedzanie” Chaty Kocjana: normalny 2zł, ulgowy 1zł. Parking u podnóża zamku jest bezpłatny. Niedaleko znajdują się toalety i restauracja.


Zamek Ogrodzieniec i otaczający go teren

Zamek Ogrodzieniec i otaczający go teren

Jeden z moich ulubionych zamków na Jurze. No i jeden z najlepiej zachowanych do czasów współczesnych. Jego początki sięgają czasów panowania Bolesława Krzywoustego. Za Kazimierza Wielkiego poddano go przebudowie, by stał się bardziej gotycki. W XVI w. z inicjatywy ówczesnego właściciela przerobiono go na modłę renesansową, tylko po to aby w kolejnym wieku padł ofiarą „szwedzkiej zarazy”.

Nie oszczędzały go pożary, ani rozbiórka w celu odzyskania wapiennego budulca. Współcześnie jest żywą atrakcją turystyczną dla całych rodzin.

Podobnie jak w Rabsztynie organizuje się tu różne eventy, turnieje, zjazdy etc. Ogrodzieniecki zamek był również wykorzystany jako plan filmowy dla takich produkcji jak „Janosik” czy „Zemsta”.

Na uwagę zasługuje również położenie zamku. Wzniesiony na Górze Birów w otoczeniu wapiennych ostańców najlepiej wygląda na tle zachodzącego słońca. Romantyczny i tajemniczy zarazem to widok…

Widok z zamku na wapienne ostańce i zakład pracy kata ;).

Widok z zamku na wapienne ostańce i zakład pracy kata


Wapienne formacje w okolicach zamku.

 Wapienne formacje w okolicach zamku


Na Górze Birów znajduje się zrekonstruowany drewniany gród słowiański. W tutejszej jaskini odnaleziono ślady obecności pierwszych osadników na tych ziemiach. Najstarsze z nich datuje się na około 30 tyś. lat. Natomiast największe emocje podczas zwiedzania budzi… pracownia kata. Do prawdy, aby wymyślić niektóre tortury, trzeba było mieć nie lada wyobraźnię! No i sporą siłę fizyczną, o mocnej psychice już nie wspominając. Ciężki i niewdzięczny musiał być ten katowski zawód. Strasznie się cieszę, że przyszło mi żyć w XXI w.:)

Zamek od środka.

Zamek od środka - atrakcje dla dzieci

Dawne podziemia.

Edukacyjne wycieczki z dzieckiem


Turniej rycerski czas zacząć. Wielbłąd w tle.

Turniej rycerski czas zacząć. Wielbłąd w tle

Informacje praktyczne:

www: https://www.zamek-ogrodzieniec.pl/

Na zamku odbywa się wiele wydarzeń kulturalnych, więc warto być na bieżąco z ofertą śledząc fanpage na facebooku lub stronę Zamku. Ceny biletów wahają się od 8zł do 16zł. Możemy połączyć zwiedzanie zamku ze zwiedzaniem grodu na Górze Birów. Na wycieczkę warto ubrać wygodne buty, gdyż sam zamek jak i teren wokół jest sporych rozmiarów. Japonki i szpilki mogą poczekać na inną okazję. Płatne parkingi znajdują się w pobliżu.


Zamek Pieskowa Skała w Sułoszowej

Widok na zamek z punktu widokowego

Widok na zamek z punktu widokowego

Ten zamek darzę szczególnym sentymentem. Pierwszy raz zwiedzałam go z klasą podczas wycieczki szkolnej w podstawówce. Po tylu latach niewiele z niej pamiętam oprócz tego, że zamek wydał mi się wtedy ogromny, majestatyczny i bardzo tajemniczy, jak to zamek;). Historie, które opowiadał pan przewodnik na pewno rozpalały dziecięcą wyobraźnię.

Widok na zamek z punktu widokowego.

Jurajskie Zamki z dzieckiem

Każdy z nas wrócił do domu z pamiątką w postaci drewnianego miecza albo góralskiej ciupagi. Ta ostatnia akurat nie dziwi, ponieważ zamek był planem filmowym dla kultowego serialu „Janosik”. W 2016 roku, po pieczołowitych pracach konserwatorskich, które trwały ponad 2 lata, zamek został ponownie oddany dla ruchu turystycznego. Ta perełka polskiego renesansu trochę się zmodernizowała, wypiękniała i poszła z duchem czasu, ale w tym pozytywnym sensie. W obrębie zamku powstała kawiarnia, restauracja, punkt widokowy, na który może nas podwieźć oraz winda mówiąca również w języku angielskim.

Dziedziniec zamku.

Dziedziniec zamku

Mały pasjonat muzealnictwa ;).

aktywny wypoczynek z dzieckiem

Nie bez znaczenia dla niepełnosprawnych, rodzin z małymi dziećmi w wózkach no i obcokrajowców. Wnętrza i fasada zamku zyskały nowy blask, a jako, że zamek stał się oddziałem- muzeum Zamku Królewskiego na Wawelu, w dawnych komnatach można teraz podziwiać wystawy stałe i czasowe. Od średniowiecznego gotyku, poprzez renesans, barok i style bardziej współczesne, od obrazów olejnych po sprzęty użytkowe, meble, ozdoby. Niestety eksponaty mają tą jedną wadę, że nie można ich dotykać. A małe rączki tak bardzo by chciały wszystko przetestować ;) …

Zamek na Pieskowej Skale pewnie byłby jednym z wielu zamków na Szlaku Orlich Gniazd z podobną historią i przeznaczeniem, gdyby nie jego wyjątkowo malownicze położenie. Znajduje się na skraju Ojcowskiego Parku Narodowego, a u jego stóp wije się srebrna wstęga Prądnika, rzeki, która przecina na pół dolinę i zdobi ten wyjątkowo urokliwy, wapienny krajobraz. Dolina Prądnika wygląda dobrze o każdej porze dnia i roku.

Jednak ja najbardziej lubię ją wczesną jesienią, o zachodzie słońca, kiedy to żółcienie i brązy złotej polskiej jesieni odcinają się i kontrastują z niewzruszonymi białymi, wapiennymi ostańcami.

Widok na zamek od strony Maczugi Herkulesa.

Maczuga Herkulesa. Jeden z licznych wapiennych ostańców na Jurze

Z zamku prowadzi wąska ścieżka nad stawami w stronę Maczugi Herkulesa. Stamtąd widać drogę w stronę Ojcowa, która była w zamierzchłych czasach i jest nadal bramą łączącą Małopolskę ze Śląskiem. Ale Ojcowski Park Narodowy zostawiamy sobie na kiedy indziej, na zupełnie odrębną wycieczkę. Żegnamy się ze Szlakiem Orlich Gniazd i wracamy do domu. Na szczęście zamków na Jurze jest jeszcze wiele, a każdy chętnie „opowie” nam swoją historię.

Makieta wzgórza zamkowego.

Wycieczki z dzieckiem

Ogród zamkowy.

Ogród zamkowy

Informacje praktyczne:

www: http://pieskowaskala.eu
Zabytkowe sprzęty domowe. Zdjęcie robione ukradkiem

Makieta wzgórza zamkowego

Zamek dostępny jest dla zwiedzających przez cały rok. Grupy zorganizowane mogą liczyć na zwiedzanie z przewodnikiem po wcześniejszej rezerwacji. Dla turystów indywidualnych zostaje opis eksponatów wręczanym przed zwiedzaniem ekspozycji stałej. W Muzeum nie można robić zdjęć, a obsługa bardzo zwraca uwagę na to, czy akurat nikt nie czai się ze smartfonem ;) …

Ceny biletów wstępu zaczynają się od 8zł (bilet ulgowy- dzieci do 7 roku życia bezpłatnie) i 11 zł (bilet normalny). Płatne parkingi znajdują się u podnóża wzgórza zamkowego. Mając do dyspozycji cały dzień można połączyć zwiedzanie Zamku z wycieczką do Ojcowa i Ojcowskiego Parku Narodowego.

***

Dzięki takim wycieczkom krajoznawczym możemy cofnąć się w czasie i oderwać na chwilę od elektroniki, poznać jak żyli nasi przodkowie i dawali sobie radę bez komputerów, smartfonów, internetu oraz lajków. Wydaje mi się, że ich życie toczyło się bliżej natury, Boga i sztuki. Z naszego współczesnego punktu widzenia były to srogie czasy: miasta trawiły pożary, całe wsie wymierały wskutek epidemii, a kraj trawiły przetaczające się wojny. Pewnie większość z nas nie chciałaby się zamienić na życie z naszymi przodkami. Pytanie, czy oni chcieliby zamienić się z nami. ;)?...

****

Po co nam te włajaże z dziećmi po jurajskich zamkach? Po co nam jakiekolwiek włajaże z nimi?

Przecież są za mali, aby cokolwiek zapamiętać. Co to za odpoczynek, przecież tylko się „namęczymy i udenerwujemy”. Fakt, odpinanie i zapinanie fotelika samochodowego i wyciąganie wózka z bagażnika po raz pięćdziesiąty danego dnia powinno stać się dyscypliną olimpijską.

No i co z tego?:)… Maluchy są małe tylko raz. Gdy podrosną, opowiemy im o wspólnych przygodach, pokażemy zdjęcia i filmy, albo wybierzemy się w odwiedzane miejsca ponownie. A „denerwować i męczyć” można się też w domu, nie wyściubiając nosa.

Dlatego pokazujemy dzieciom Polskę, tą bliższą - tuż za miedzą i tą dalszą - gdzieś na drugim końcu mapy. Przy okazji sami odkrywamy urokliwe i nietuzinkowe miejsca. Co zaskakujące często w najbliższej okolicy, bez spektakularnie dalekich podróży, pakowania bagaży i robienia zapasów. Gdzieś tuż za rogiem.

Dla nas to taka Polska na chwilę, to potrzeba złapania oddechu i dystansu, przełamania rutyny, wyjścia z domu. Tylko po to aby się „namęczyć i udenerwować”:), jak mogą to nazwać niektórzy…



Regina Łowicka

Podziel się ze znajomymi
Wyszukiwarka noclegów przyjaznych dzieciom
Gdzie chcesz spędzić wakacje z dzieckiem?

Sprawdziliśmy dla Was

Ostatnio dodane miejsca przyjazne dzieciom

Dodaj komentarz

Administratorem Państwa danych osobowych zebranych w trakcie korespondencji z wykorzystaniem formularza kontaktowego jest CREONET Hanna Wróbel z siedzibą w Ostrowie Wielkopolskim, przy ul. Wysockiej 1, 63-400, e-mail: dzieciochatki@op.pl. Dane osobowe mogą być przetwarzane w celach: realizacji czynności przed zawarciem umowy lub realizacji umowy, przedstawienia oferty handlowej, odpowiedzi na Państwa pytania – w zależności od treści Państwa wiadomości. Podstawą przetwarzania danych osobowych jest artykuł 6 ust. 1 lit. b Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 roku w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych (RODO), tj. realizacja umowy lub podjęcie czynności przed zawarciem umowy, artykuł 6 ust. 1 lit. a RODO, tj. Państwa zgoda, artykuł 6 ust. 1 lit. f, tj. prawnie uzasadniony interes administratora – chęć odpowiedzi na Państwa pytania i wątpliwości. Dane osobowe będą przetwarzane przez okres niezbędny do realizacji celu przetwarzania, tj. do zawarcia umowy, przedstawienia oferty handlowej, udzielenia odpowiedzi na Państwa pytania lub wątpliwości i mogą być przechowywane do upływu okresu realizacji umowy i przedawnienia roszczeń z umowy. Osoba, której dane osobowe są przetwarzane ma prawo dostępu do danych, ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz prawo do przenoszenia danych osobowych, z zastrzeżeniem, że prawo do przenoszenia danych osobowych dotyczy wyłącznie danych przetwarzanych w sposób wyłącznie zautomatyzowany. Osoba, której dane osobowe są przetwarzane na podstawie zgody, ma prawo do jej odwołania w każdym czasie, bez uszczerbku dla przetwarzania danych osobowych przed odwołaniem zgody. Osoba, której dane osobowe są przetwarzane ma prawo wniesienia skargi do właściwego organu nadzorczego. Podanie danych osobowych jest dobrowolne, jednak brak ich podania spowoduje niemożność realizacji umowy, podjęcia czynności przed zawarciem umowy, przedstawienia oferty handlowej, odpowiedzi na pytania lub wątpliwości.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.