Starachowice - miasto STAR-ów
Miasto STARów
Prawdopodobnie niewielu osobom planującym wizytę w Świętokrzyskiem wpadnie do głowy pomysł stacjonowania akurat w Starachowicach. Nam się tak właśnie ułożyło i wcale tego nie żałowaliśmy. Wiedzieliśmy, że zabawimy bardzo krótko i nie wchodzą w grę wizyty w bardziej odległych zakątkach świętokrzyskiej ziemi: chociażby Bałtowie, Świętej Katarzynie czy Nowej Słupi. Aby aktywnie spędzić czas - zaczęliśmy rozglądać się bardzo blisko, dosłownie dokoła...
Wizytówka Starachowic
Jako pokolenie pamiętające czasy PRL-u, dobrze wiedziałam, że miasto to słynęło z rozwiniętego przemysłu, a jego wizytówką stały się, między innymi, produkowane właśnie tam, znane wszystkim olbrzymy poruszające się wówczas po polskich drogach - słynne STARy. Te ciężkie auta to nie tylko ciężarówki, ale też wozy różnego przeznaczenia - wywrotki, dźwigi, samochody strażackie, wojskowe i inne. Ruszyliśmy ku ich odkrywaniu.

STAR na ścieżce, Starachowice
Poszukiwania ułatwiła specjalnie przygotowana "ścieżka STARa" mająca na celu uchronienie tych kultowych wozów od zapomnienia - pięknie odrestaurowane czekają na zwiedzających w różnych zakamarkach miasta. Obecnie jest ich dziewięć, ale ścieżka ma charakter rozwojowy i być może kolejne auta dostaną swoje dumne „pięć minut” - ku uciesze mieszkańców, fanów motoryzacji i tych, którzy, tak jak my, lubią historię i zwiedzanie pod różnymi postaciami. A co! Inne miasta mają swoje króle, krasnale, koziołki - dlaczego nie STARy?! Pomysł godny pochwały! Przyznam się, że zapoznaliśmy się jedynie z nielicznymi modelami, na usprawiedliwienie czego podam argument, że przemierzanie dużych odległości bez auta okazało się trudne. Na szczęście, na pocieszenie, kilka z nich obejrzeliśmy wkraczając w progi kolejnej atrakcji Starachowic...
STARy, piec i artystyczne kabiny

STARy w muzeum, Starachowice
Początkowo szczerze zmartwiłam się. Obawiałam się, że zmuszona będę zmagać się z niezadowoleniem dzieci związanym z koniecznością zapoznania się z przemysłowym dziedzictwem, które, umówmy się, wydaje się być ciekawe najbardziej dla zainteresowanych tematem wielbicieli zabytków techniki. Przekroczyliśmy jednak drzwi zorganizowanego na terenach dawnego zakładu wielkopiecowego muzeum - Muzeum Przyrody i Techniki. I okazało się, że różnorodność eksponatów nawet w nas, laikach (jeśli chodzi o przemysł czy to hutniczy, czy ciężki, czy samochodowy), wzbudziła zainteresowanie.

STAR na ścieżce, Starachowice
Może działania wielkiego pieca czy maszyny wiatrowej do końca nie zrozumieliśmy, ale monstrualność wynalazków technicznych - zrobiła wrażenie! W muzeum znajduje się maszyna parowa - ponoć jedna z największych na świecie. Tu trafiliśmy też na ekspozycję związaną ze wspomnianymi STARami - w jednej z hal dumnie wypinały pierś wyroby starachowickiej Fabryki Samochodów Ciężarowych. Dumnie, bo służyły w przeszłości ważnym osobom - stał wśród nich uczestnik X Rajdu Paryż - Dakar - STAR 266R i polski papamobile z pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w 1979 roku (replika).

Muzeum Przyrody i Techniki, Starachowice
STARy okazały się być też inspiracją dla młodych plastyków. W Wieży Ciśnień w muzeum, oprócz możliwości zapoznania się z wydobyciem rud żelaza, prezentują na czasowych wystawach swe dzieła artyści. My trafiliśmy na wystawę „Kabiny Stara” - projektów przyszłościowych nowoczesnych kabin STARa wykonanych przez studentów artystycznej uczelni.
Dinozaury w „Kotłowni”

Kotłownia, Muzeum Przyrody i Techniki, Starachowice
I tak, u boku przewodniczki, dotarliśmy do części przyrodniczej (w końcu to Muzeum Przyrody i Techniki) - do budynku Kina „Kotłownia”, gdzie oczom naszym ukazali się mieszkańcy świętokrzyskich rejonów sprzed milionów lat. Na podstawie odnalezionych tropów zrekonstruowano modele zwierząt z permu, triasu i jury.

Kotłownia, Muzeum Przyrody i Techniki, Starachowice
Doskonale przygotowana wystawa! Na pewno spodoba się wszystkim dzieciom. Chętnie zabawiliśmy dłużej, ale aby nie nadwyrężać przewodnickiego czasu, a i uwzględnić swoje dalsze plany - udaliśmy się na niedaleko położony dworzec Starachowice Wschód i stamtąd koleją (podróż trwała kilka minut) skierowaliśmy się w gościnę do pewnego Sołtysa...
A dlaczego w Wąchocku... ?
Tak zaczynały się kawały, które pewnie dziś mogłyby zostać uznane za suchary, a w latach PRL-u pojawiały się na ustach Polaków przy każdej zasługującej na rozbawienie chwili. Pytano w nich i zaśmiewano się głównie z sołtysa i jego rodziny. Nie mam pojęcia, jak wówczas czuli się mieszkańcy tego niewielkiego świętokrzyskiego miasteczka, ale obecnie tę popularność wykorzystują jako swoją wizytówkę, wzmacniając atrakcyjność tego miejsca. Choć i tak jest bardzo atrakcyjne, biorąc pod uwagę piękne romańskie opactwo. Historię sztuki chwilowo odłożymy, wracając do słynnego włodarza tych ziem - sołtysa z Wąchocka. Jeśli ktoś pragnie zrobić sobie z nim zdjęcie - musi udać się na niewielki skwerek nieopodal klasztoru (mijaliśmy go idąc od dworca). Kiedy my odwiedziliśmy sołtysa stojącego na postumencie - okazało się, że właśnie otoczyła go grupka chętnych mających chrapkę na fotografie. Cóż, musieliśmy ustawić się w kolejce. Sołtys jest cierpliwy - siedzi sobie z zadowoloną miną i za nic bierze dowcipkowanie z niego i wąchocczan, raczej cieszy się, że Wąchock taki znany, a i on uznany za prawdziwego celebrytę z pomnika... Chodnik na skwerze można potraktować jak książkę - stąpając po nim zyskuje się okazję do zapoznania się z kilkoma dowcipami, których, choć teraz nikt nie opowiada, to być może chętnie sobie przypomni...

Sołtys w Wąchocku
♦ ♦ ♦ ♦ ♦
NOCLEGI POLECANE PRZEZ RODZICÓW: >>KLIKNIJ TU<<
♦ ♦ ♦ ♦ ♦
Z wizytą u zakonników - Cystersi w Wąchocku
Tę romańską perełkę architektoniczną można zwiedzać zarówno z przewodnikiem, jak i samemu. Z powodów organizacyjnych, my zdecydowaliśmy się na samodzielną wędrówkę. Nie pierwszy raz byłam w tym klasztorze, przemierzając z zachwytem stare zaułki. Ale po raz pierwszy zaległam na dłużej nad szklaneczką miętowej herbaty w klasztornych ogrodach. Było tak przyjemnie, że iść dalej się nie chciało. Dobrze, że te odwiedziny w maleńkiej kawiarence nie musiały zostać zaburzone pospiechem. Nie spodziewajcie się bogatego menu, nie dostaniecie go na pewno. W zamian - oczaruje Was szczególny klimat tego miejsca.


Opactwo w Wąchocku
Jeśli pogoda (jak nam) pozwoli - koniecznie poleniuchujcie na zewnątrz, wsłuchani w pianie kogutów i szeptaną przez stare mury historię tego miejsca. Klasztor powstał na przełomie XII i XIII wieku. Przeżywszy liczne huragany historii - dziś zaprasza do modlitwy, obejrzenia części wnętrz, z kościołem, kapitularzem, refektarzem i fraternią na czele. Po raz kolejny ja wyjechałam zachwycona, a dzieci - też bardzo doceniły.

Opactwo w Wąchocku
Ku iłżańskim ruinom
Rozkładowym busem udaliśmy się w kierunku Starachowic, a stamtąd innym busem - do Iłży. Kilkakroć przez nią przejeżdżaliśmy, ale nigdy z postojem. Tymczasem wznoszące się ponad niewielkim miasteczkiem ruiny wydawały się być kuszącym kąskiem do zwiedzania...

Ruiny w Iłży
Basteja, wieża, taras widokowy, dziedziniec - tym razem odrobiliśmy lekcję z historii sztuki dotyczącą gotycko - renesansowych budowli murowanych. Zwiedzaliśmy bez przewodnika, oddawaliśmy się powolnemu spacerowi, zerkaniu z góry z murów na miasteczko i okolice, nasiąkając atmosferą dawnych czasów. Górujący nad miasteczkiem Zamek Biskupów Krakowskich w Iłży umożliwił nam kojącą, niespieszną przechadzkę.

Ruiny w Iłży
To i wszystko. Całkiem sporo, intensywnie i na bogato. Dacie wiarę, że to wszystko w ciągu jednego dnia i to na dodatek komunikacją publiczną? Wyszło przede wszystkim historycznie, sentymentalnie i technicznie. Trochę paleontologicznie, choć to jedynie wstęp - na pogłębienie tematu w Świętokrzyskiem można byłoby poświęcić kolejne dni i wyruszyć w kolejne miejsca. Wszystko przed nami!
Przeczytałeś artykuł w portalu Dzieciochatki.pl - Miejsca Przyjazne Dzieciom
POLECANE NOCLEGI PRZYJAZNE DZIECIOM: >>KLIKNIJ TU<<
Więcej ciekawych artykułów o podróżowaniu z dziećmi po Polsce tutaj:
WAKACJE Z DZIEĆMI
CIEKAWE MIEJSCA NA WYPRAWY Z DZIEĆMI
NIEZBĘDNIK PODRÓŻUJĄCEGO Z DZIECKIEM
WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Portal DziecioChatki.pl














