Dziki Kraków
Dziki Kraków
O tym, że nic nie jest takie, na jakie wygląda
Gród Kraka jest dla nas rodzinnym miastem, dlatego latem uciekamy z niego gdzie pieprz rośnie, co wcale nie oznacza, że nie lubimy spędzać w nim czasu i nie mamy tu swoich ulubionych miejsc. Jednak dołączone zdjęcia są z różnych pór roku.
Czy można mieszkać w mieście i nie lubić tłumów? O tak! Kiedy daje nam popalić wielkomiejski gwar i tęsknimy za dziczą, a nie mamy czasu albo możliwości wyjechać dalej, ruszamy w miasto. Tak, tak, to nie pomyłka… W obrębia granic Krakowa, całkiem niedaleko od historycznego centrum znajdują się miejsca, gdzie można wtopić się w naturę i obcować z tajemnicami przeszłości.
Gdy chodzę po tych miejscach, nasuwa mi się zawsze dużo pytań. Zgodnie z psychofizjologią widzenia: widzimy tylko to, co wiemy. Dlatego inaczej na każde z tych miejsc spojrzałby przyrodnik, inaczej archeolog, jeszcze inaczej mediewista czy geolog. A mnie po prostu brakuje fachowej wiedzy, by wśród skał i zarośli wypatrzyć i odpowiednio zinterpretować ślady działalności wielu, wielu pokoleń przed nami. Jednak moja bujna wyobraźnia i wrażliwość na to, co niewidoczne, powoduje że to co na pozór zwyczajne, może być dla mnie magiczne.
Opowieść ta nie jest w zamierzeniu przewodnikiem, ale jest zbiorem moich osobistych refleksji, odczuć, którymi chciałabym zainspirować do eksploracji Krakowa w inny sposób. Bardziej czuciem i wyobraźnią niż szkiełkiem i okiem. Pobyt w każdym z tych miejsc daje wytchnienie i pozwala zregenerowanym wrócić do gwaru miasta. Każde z miejsc trochę inaczej na nas wpływa i opowiada inny fragment tej samej opowieści z przeszłości. Niektóre - jak Skałki Twardowskiego na Zakrzówku i Park Bednarskiego - są związane z legendą alchemika, czarnoksiężnika Jana Twardowskiego. Wszystkie miejsca łączą wapienne skały, tak typowe dla Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej.

Bielańsko-Tyniecki Park Krajobrazowy - Zakrzówek
Zakrzówek
W przeszłości, od co najmniej średniowiecza były kamieniołomami wapienia. Związane są z pradawnymi rodzimymi kultami, dawnymi wierzeniami. Dlatego te miejsca są tak inspirujące i ciekawe. Mówi się, że na Zakrzówku licho nie śpi nawet w dzień. I może dlatego w obrębie Zakrzówka nocą dzieją się nadprzyrodzone rzeczy, czasem przyjemne, częściej jednak trochę straszne. Wodniki i topielice mogą wciągnąć pod wodę...

Zakrzówek - rzut oka ze skał na zalew

Zakrzówek - widok z dzikiej plaży

Zakrzówek - dzika plaża
Łąki Pychowickie
Jeszcze sto lat temu nie przynależały do miasta. Były bagnami, jak Łąki Pychowickie, gdzie można zgubić się wśród trzcin lub zostać wciągniętym przez rusałki.

Łąki Pychowickie

Las na Górce Pychowickiej
A ponad nimi na Górce Pychowickiej palono ogniska w dniach przesileń wiosennego i zimowego, świętowano najdłuższy dzień roku. Gdy cichnie gwar, można wyobrazić sobie, jak wyglądały te miejsca dawno, dawno temu. Pełne bagien, grzęzawisk na rozlewisku Wisły. Pod powiekami pojawiają się obrazy, zdarzenia, postaci, a niektóre z nich nieludzkie.
♦ ♦ ♦ ♦ ♦
NOCLEGI POLECANE PRZEZ RODZICÓW: >>KLIKNIJ TU<<
♦ ♦ ♦ ♦ ♦
Las Wolski
Przyrodniczo rozległe tereny Lasku Wolskiego są bardzo różnorodne i spacery po nich nigdy się nie nudzą.

Lasek Wolski - widok z błoni

Las Wolski - na powalonym drzewie

Las Wolski

Las Wolski - powalone drzewo
Naturalny las bukowy z domieszką dębów, sosen, grabów i jaworu skrywa w sobie skały, jaskinie, parowy, wąwozy, półki skalne - na przykład w rezerwacie Panieńskich Skał.



Las Wolski - rezerwat Panieńskie Skały
Łąki i polany otwierają się na dalekie krajobrazy gór, gdzie w słoneczne dni z dala widać Tatry. Podziwiać też można panoramy różnych części miasta.

Las Wolski - widok na góry

Las Wolski - widok na miasto
Kopiec Krakusa
Ponad czterdzieści kilometrów szlaków do wyboru. Można ruszyć z Salwatora i dotrzeć aż do Eremów Kamedułów na Bielanach, wcześniej mijając dwa Kopce: Kościuszki i Piłsudskiego. Jednak schodząc poza wydeptane szlaki i alejki, czuję się tutaj jak w dzikim, górskim lesie, pełnym życia i tajemnic skrywanych pod ziemią. Tam gdzie ciemno, robi się też straszno, bo może i samej Babie Jadze weszłam w drogę. W trudno dostępnych parowach, ukrytych jaskiniach czają się pradawne duszki i istoty leśne. U wodopoju i przy kąpieliskach błotnych zostawiają swoje ślady.
Są też miejsca jak Kopiec Krakusa, gdzie nie ma drzew, a jednak cała magia tego miejsca schowana jest pod naszymi stopami. Nadal nie wiadomo, kiedy powstał i dlaczego. Nazwa przywołuje legendarnego Kraka, który być może nie żył aż tak dawno i był z krwi i kości. Miejsce to jest magiczne. Panuje tu podniosły nastrój, dostojny, lekki. Najwyższy punkt w mieście, gdzie słowa modlitw i zaklęć mają najbliżej do Peruna. Stojąc tu, mamy całe miasto u stóp, a w oddali jak na dłoni widać trzy pozostałe kopce i ten Wandy - co nie chciała Niemca.

Panorama Krakowa z Kopca Krakusa

Kopiec Krakusa - widok na Kopiec Piłsudskiego i Lasek Wolski w oddali

Kopiec Krakusa - wspinaczka

Kopiec Krakusa - widok na góry i Kamieniołom Liban
Kamieniołom Liban
Zupełnie inaczej jest tuż obok, poniżej kamiennej ściany w Kamieniołomie Liban. Jest tu ciężko, nieprzyjemnie, przygnębiająco i czuć wiszący w powietrzu smutek. Nie jest to niestety tylko scenografia filmu Listy Schindlera, ale obóz, nie ten harcerski. To też część osnowy… historii miasta, która nawet niewidoczna, ukryta, zapomniana, wstydliwa, a czasem nawet przeklęta lub zaklęta, jest zapisana tylko językiem wyobraźni. Tylko od ciebie zależy, ile z niej zechcesz poczuć i przeżyć…
Do zobaczenia w Krakowie
.


Kamieniołom Liban
Przeczytałeś artykuł w portalu Dzieciochatki.pl - Miejsca Przyjazne Dzieciom
POLECANE NOCLEGI PRZYJAZNE DZIECIOM: >>KLIKNIJ TU<<
Więcej ciekawych artykułów o podróżowaniu z dziećmi po Polsce tutaj:
WAKACJE Z DZIEĆMI
CIEKAWE MIEJSCA NA WYPRAWY Z DZIEĆMI
NIEZBĘDNIK PODRÓŻUJĄCEGO Z DZIECKIEM
WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Portal DziecioChatki.pl










