Jura Krakowsko-Częstochowska - na pogodę, deszcz, wiosnę czy jesień
Jura Krakowsko-Częstochowska na pogodę, deszcz, wiosnę czy jesień
Jura Krakowsko-Częstochowska wciąż skrywa przed nami wiele nieodkrytych tajemnic, ale mimo tego postaram się Wam opowiedzieć o kilku miejscach, które warto odwiedzić.
Postarałam się, aby były wśród nich miejsca, które można odwiedzić niezależenie od pogody czy pory roku.
Na niepogodę
Jeśli pogoda nie dopisuje i nie chcemy zmarznąć lub zmoknąć, warto wybrać się w Żarkach do „Wehikułu czasu”.
Dzieci, ale też dorośli, mogą dowiedzieć się tu wiele o dawnych czasach, przymierzyć stare stroje, usiąść na tronie a nawet włożyć na siebie zbroję rycerską!

Wehikuł czasu - rycerz
Tu można samemu przekonać się czy łatwiej było unieść miecz jedno, czy może dwuręczny.

Miecz
Tu można też wczuć się w rolę średniowiecznego mnicha, którego zadaniem była żmudna praca przepisywania ksiąg… jak się okazuje, pisanie gęsim piórem wcale nie było takie proste.

Pióro
Niedaleko w Żarkach, warto też odwiedzić „Stary Młyn” Muzeum Dawnych Rzemiosł. W tym miejscu można dowiedzieć się wiele o pracy młynarza. Na każdym kroku można obejrzeć multimedialne prezentacje – np. jedną, dość zabawną, w której widzimy jak sto lat temu żydowski gospodarz targował się z właścicielem młyna o cenę zmielenia worków zboża, które przywiózł wozem do młyna.

Stary Młyn - wóz
Podczas wizyty w młynie dostajemy również sporo zadań do wykonania – zagadek, ale też zadań praktycznych, jak na przykład zmielenie zboża przy użyciu starych ręcznych narzędzi.

Stary Młyn
Mały Giewont
Chyba każdy słyszał o Giewoncie, ale czy wiecie co to jest Mały Giewont? To skalista góra w pobliżu zamku w Olsztynie, która swym wyglądem przypomina nieco ten „duży” Giewont. Wg mnie ten jurajski ma jednak sporo zalet…

Mały Giewont
Przede wszystkim nie ma na nim tłumów, jest mniejszy i bezpieczniejszy w zdobyciu, choć trzeba się też mocno trzymać i uważać na siebie, szczególnie schodząc w dół.

Na Mały Giewont
Gdy już zdobędziemy szczyt, naszym oczom ukaże się piękny widok. Z jednej strony lasy, w oddali (chyba) budynku w samej Częstochowie, a poza tym malownicze wzgórze, na którym stoją ruiny zamku w Olsztynie.

Widok
Wiem, od głównych zainteresowanych tą wyprawą, że to „była najlepsza wycieczka ever”
.
Blisko natury
Jura pełna jest dzikich łąk i lasów.

Łąka
Wystarczy na chwilę zatrzymać się, aby spotkać jakieś rzadko spotykane zwierzę… bardzo często udawało nam się spotkać z wielkim kilkucentymetrowym pasikonikiem, modliszką czy siedzącym tuż obok na płocie kowalikiem. O zającach i sarnach nie wspominając.

Kowalik
Jesienią, wszyscy grzybiarze, mogą spróbować poszukać prawdziwków, podgrzybków, rydzów, maślaków… i tych, których zwykle jest tu pełno, czyli kani.

Kania
Ale pamiętajcie! Jeśli nie znacie się na grzybach, wystarczy sam spacer po lesie… może być z psem
.

Grzybobranie
Będąc w Żarkach warto też umówić się do Gospodarstwa Edukacyjnego „Siodłata Gęś”.
♦ ♦ ♦ ♦ ♦
NOCLEGI POLECANE PRZEZ RODZICÓW: >>KLIKNIJ TU<<
♦ ♦ ♦ ♦ ♦
Jego Gospodarz opowiedział nam o rosnących w nim roślinach, hodowanych zwierzętach… mogliśmy pogłaskać królika, krowę i zobaczyć wiele innych zwierzaków.

Siodłata Gęś - króliczek

Krowa
W Żarkach warto wybrać się też do Sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej.
Poza tym, że samo w sobie jest to święte miejsce , można napić się tu wody ze źródełka a także obejrzeć mieszkańców „Arki Noego”, czyli różne małe i większe zwierzątka.

Sanktuarium Leśniewo
Jesienią w Przybynowie działa „Dyniowe Pole”. Można tam kupić naprawdę przepyszne odmiany dyni, ale też można na dyniowym polu zrobić sobie sesję zdjęciową. Jest klimacik!

Przybynów - Dyniowe Pole
Jeśli ktoś czuje nadal niedosyt kontaktu z naturą, to w Poczesnej działa duża alpakarnia. Alpaki, kozy i inne zwierzaki, które biegają wśród ludzi.

Poczesna
Zamki
Na Jurze jest wiele zamków do zwiedzenia. Do niedawna były to głównie ruiny, ale dziś niektóre zostały w części odbudowane. Zachęcam Was do odwiedzenia zamku w Bobolicach.

Zamek Bobolice - duchy
Już na wejściu nie bez powodu ustawiono znak ostrzegający przed mieszkańcem tego zamku… duchem! Może Wam uda się go spotkać?
W środku możecie zobaczyć kilka odrestaurowanych pomieszczeń zamkowych.

Wnętrze
No a najbardziej odważni mogą zejść nieco niżej do lochów, w których do dziś dnia przetrzymywani są ci, którzy za swojego życia za bardzo narozrabiali
.

Loch
Jeśli jeden zamek to za mało, to zachęcam do odwiedzenia zamku w Ogrodzieńcu.

Zamek Ogrodzieniec
Na dużym dziedzińcu drewnianymi schodami można dostać się na poszczególne poziomy. Zwykle można też własnoręcznie wybić sobie pamiątkową monetę.

Dziedziniec
Z górnych poziomów można podziwiać piękne widoki na okolicę, można też trochę „pobłądzić” po zamkowych korytarzach.

Korytarz
Na koniec wycieczki można udać się do pobliskiej sali tortur… wejście jak zwykle tylko dla odważnych. Można w niej zapoznać się z przeróżnymi narzędziami i opisem ich działania.

Sala tortur
Tuż obok zamku dzieciaki na pewno chętnie skorzystają z letniego toru saneczkowego lub parku linowego.

Park linowy Ogrodzieniec
Na pustynię
Pewnie każdy kojarzy choćby z nazwy Pustynię Błędowską… ale czy kojarzycie Pustynię Siedlecką? To ciekawe miejsce, którego część została udostępniona miłośnikom 4 kółek. Próbują forsować stromy piaszczysty podjazd… niektórym się udaje, niektórzy muszą próbować dalej. Tylko zachowajcie bezpieczny odstęp!

Pustynia Siedlecka
Za to widoku z samej góry wzniesienia naprawdę imponujące. Duża tablica pomaga zorientować się w terenie.

Panorama
Dla ochłody
Po pustynnej wyprawie dla ochłody można skorzystać z dużego miejskiego kąpieliska w Żarkach. Miejsce bardzo przyjemne, niemniej woda raczej chłodna, gdyż wpływa do basenu z pobliskiego potoku!

Żarki - kąpielisko
Jeśli chcielibyście wypożyczyć sprzęt pływający, to nie ma z tym problemu w pobliskim Poraju.

Zalew Poraj
Na pusty brzuch
Miejsc, w których można coś zjeść jest wiele. Nam szczególnie przypadły do gustu dwie pizzerie… takie naprawdę włoskie. Pizzę nie z sosami, ale z pysznymi włoskimi oliwami o różnych smakach. Jedna z Poraju: „Oliwa do pizzy”. Druga nieco dalej, ale niektórym może być pod drodze na Jurę – na Rynku w Siewierzu „Villaggio”.
Polecam obie!
Warto dodać, że w Żarkach w każdą środę i sobotę od wczesnego rana odbywa się targ… chyba największy i najbardziej różnorodny, jaki widziałam. Wydawałoby się, że dzieciom niekoniecznie to miejsce przypadnie do gustu, ale nieprawda… z pewnością spodobają im się stoiska, na których hodowcy sprzedają małe kurki, kaczuszki, króliki i inne zwierzęta hodowlane.
O Jurze można by jeszcze długo mówić, ale ja najbardziej lubię odkrywać to, co wciąż ma dla nas nieznanego! Polecam i Wam! ![]()
Przeczytałeś artykuł w portalu Dzieciochatki.pl - Miejsca Przyjazne Dzieciom
POLECANE NOCLEGI PRZYJAZNE DZIECIOM: >>KLIKNIJ TU<<
Więcej ciekawych artykułów o podróżowaniu z dziećmi po Polsce tutaj:
WAKACJE Z DZIEĆMI
CIEKAWE MIEJSCA NA WYPRAWY Z DZIEĆMI
NIEZBĘDNIK PODRÓŻUJĄCEGO Z DZIECKIEM
WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Portal DziecioChatki.pl










