O Kotlinie Kłodzkiej
O Kotlinie Kłodzkiej
O Kotlinie Kłodzkiej… na krótki wypad, dłuższy pobyt, na ferie, wakacje, weekend, na chwilę, ale czy na zawsze?
Tylko tyle lub aż tyle można by pisać o tym miejscu - o krainie geograficznej leżącej w południowo-zachodniej części naszego kraju, na pograniczu polsko-czeskim, w województwie dolnośląskim, której sercem jest ponad 1000-letnie miasto Kłodzko. Poznanie tej części Polski zależy wyłącznie od tego, ile czasu masz w zanadrzu… Bo poznawanie tego miejsca to niekończąca się historia. Jeśli masz chęć na Never Ending Story wybierz dolnośląskie - tak jak w naszym przypadku.

Widok na Kotlinę Kłodzką
Baza Wypadowa
Czymże byłby wyjazd, jeśli nie ma się odpowiedniej bazy wypadowej?
Szczególnie, jeśli masz kilka „warunków”, które spełnione przesądzą o sukcesie. Jeśli jesteś zmotoryzowany i zależy Ci na jednym miejscu, z którego łatwo dotrzeć do najważniejszych miejscówek, nie przepłacić mieszkając w samym centrum, góry mieć na wyciągnięcie ręki i relaksować się pośród obłędnej zieleni przy szumiącym strumyku, wybierz Osadę Górski Potok w Szczawinie. Jest to polecajka, z której warto skorzystać.
W pełni wyposażony ośrodek oferuje wachlarz atrakcji na miejscu, jeśli już znajdziesz wolny czas na ich skorzystanie.
Świetny dla rodzin z dziećmi (nasza taką jest) pod każdym względem - od fantastycznych domków, po basen, strefę gier, boiska, plac zabaw, strefę spa i cały ogrom innych atrakcji, których nie sposób zapamiętać, bo jest ich tyle. My jesteśmy super zadowoleni z wyboru i zapewne jeszcze tam wrócimy.
Pośród gór, szczytów, wież widokowych i piękna kłodzkiej ziemi
Po pierwsze: Wieża widokowa Suszynka
W drodze do miejsca docelowego (jadąc z północy kraju), już na starcie piękno ziemi kłodzkiej zobaczyliśmy z góry, a dokładnie z wieży widokowej Suszynka. To właściwie przedsmak tego, co nas czekało dalej - pierwszy górski widok, pierwsze wejście, może niewymagające, ale było miłym i ciekawym doświadczeniem. Wstęp bezpłatny, na miejscu nikt nie pilnuje, nie wydaje biletów, wejście ogólnodostępne.

Widok z wieży widokowej Suszynka

Wieża widokowa Suszynka

Widok z wieży
Po drugie: Śnieżnik
„Zrób dziś, co jutro zrobić masz” – trochę z przypadku, trochę przez warunki atmosferyczne na pierwszy „ogień” wzięliśmy sobie za cel nasz główny punkt wyjazdu - Śnieżnik. Drugi pod względem wysokości (1425 m. n. p. m.) szczyt Sudetów, wchodzący w skład Korony Gór Polski.
Trasę rozpoczęliśmy w Kletnie, parkując w ostatniej zatoczce przed płatnym parkingiem (koszt około 15 zł). Przestrzeni jest dość dużo, więc nawet w najbardziej „gorącym” czasie każdy znajdzie miejsce. Po drodze kapliczki, źródełka, dzięki którym zapełnicie swoje butelki
.
♦ ♦ ♦ ♦ ♦
NOCLEGI POLECANE PRZEZ RODZICÓW: >>KLIKNIJ TU<<
♦ ♦ ♦ ♦ ♦
Trasa zajęła nam około 2,5-3 h. Szliśmy rodzinnie z dziećmi, z czego najmłodsze dziecko miało 4 lata, więc tempo bardzo spokojne, z wymaganymi przerwami. Nie obyło się bez zadyszki, bo trasa w niektórych momentach była wymagająca, ale nie na tyle, żeby zrezygnować.
Wysiłek oczywiście wynagrodziły widoki. Wieża na szczycie Śnieżnika przyprawia co niektórych o dreszcze. Metalowe kratowane schody i wiejący na górze wiatr wzmaga wrażenie delikatnego bujania się wieży. W drodze na szczyt oczywiście na strudzonych piechurów czekają nie tylko słodkie naleśniki w Schronisku PTTK im. Zbigniewa Fastnachta.

Wnętrze kaplicy św. Bernardyna

Początek trasy na Śnieżnik

Na szlaku na Śnieżnik

Wieża widokowa na szczycie Śnieżnika

Schronisko PTTK w drodze na Śnieżnik

Na Śnieżniku

Widok z wieży widokowej na Śnieżniku

W drodze powrotnej ze Śnieżnika

Kapliczka św. Bernardyna
♦ ♦ ♦ ♦ ♦
♦ ♦ ♦ ♦ ♦
Po trzecie: Podziemne trasy turystyczne
Podziemia Kotliny Kłodzkiej są nad wyraz wyjątkowe. Przejść się podziemną trasą w tym wypadku to takie must see, stąd też nasza wizyta w Starej Kopalni Uranu w Kletnie. Wycieczka, o której ciężko będzie zapomnieć.
Trasa okazała się świetną lekcją nie tylko historii. Ciekawostki, którymi uraczył nas przewodnik, to co zobaczyliśmy, no i oczywiście samo miejsce zrobiło na nas ogromne wrażenie. Tym bardziej, że weszliśmy w kameralnej grupie około 10 osób, ostatnim wejściem, bodajże przed godz. 17.00.
Dobrze jest mieć bluzę/kurtkę, bo w środku wiadomo - chłodno. Oprowadzanie trwa około godziny. Bilety może dość sporo kosztują, ale absolutnie są to dobrze wydane pieniądze. Na miejscu można wyszukać kawałki występujących tam minerałów. Dla dzieci świetna gratka.

Wewnątrz Kopalni Uranu w Kletnie

Wnętrza Kopalni Uranu

W Kopalni Uranu Kletno
Kolejna trasa podziemna czekała na nas w Bystrzycy Kłodzkiej, świeżo otwarta - byliśmy jednymi z pierwszych gości. Choć różniła się znacznie od wcześniejszej i kolejnej w samym Kłodzku, to warto odwiedzić to miejsce i posłuchać (audio przewodnik) o historii tego miejsca i miasta.

W podziemiach Trasy Turystycznej w Bystrzycy Kłodzkiej
Po czwarte: Bystrzyca Kłodzka
Bystrzyca Kłodzka – ta urokliwa miejscowość położona w sercu Gór Stołowych pozostawiła w nas same miłe wspomnienia i choć niewielka, miała ważne znaczenie historyczne, a ciekawe miejsca i zabytki są tu na wyciągniecie ręki.
Nie tylko wspomniane już podziemia, ale koniecznym punktem odwiedzin są baszty, bramy, okolice rynku z zabytkowymi kamienicami, pręgierz czy Muzeum Filumenistyczne, ponoć jedyne w Polsce. Wspaniała panorama rozpościerająca się z Bramy Wodnej i Baszty Kłodzkiej na długo zapadnie zwiedzającym w pamięci.
Zwiedzanie warto rozpocząć od wizyty w Centrum Informacji Turystycznej, w którym to przemili pracownicy udzielą wszystkich ważnych informacji, zaopatrzą w ogrom ciekawych ulotek i poprowadzą prawie za rękę po tym, czego ominąć nie można, będąc w Bystrzycy.

Brama Wodna w Bystrzycy Kłodzkiej

Panorama Bystrzycy Kłodzkiej

Baszta Rycerska
Po piąte: Ząbkowice Śląskie
O historiach mrożących krew w żyłach usłyszycie właśnie tu, w dawnym Frankenstein, dziś Ząbkowicach Śląskich. To tajemnicze, a zarazem - jak się okazało - mroczne miasto, samo zadba o to, abyś o nim usłyszał. W naszym przypadku byli to jakże pomocni pracownicy Ząbkowickiego Centrum Kultury i Turystyki, dzięki którym atrakcji na resztę dnia szukać nie musieliśmy.
Za radą wykupienia biletu łączonego spędziliśmy w tym niesamowitym mieście cały dzień, odwiedzając z przewodnikami kolejno Laboratorium Frankensteina, Izbę Pamiątek Regionalnych, Krzywą Wieżę oraz zamek - dawną siedzibę księcia Karola I Podiebrada.
O każdym z tych miejsc usłyszeliśmy wyjątkowe, niezwykle ciekawe, a czasami straszne historie. Wszystkie pozostawiły jakiś niedosyt, tajemnicę skrywaną w czeluściach podziemnych komnat czy piwnic, bo obok Ząbkowic Śląskich nie da się przejść obojętnie.

Wnętrze Laboratorium Frankensteina w Ząbkowicach Śląskich

Wnętrze Izby Pamiątek Regionalnych

Zamek w Ząbkowicach Śląskich

Wnętrze zamku

Piwnice zamku
Po szóste: Kłodzko
W sercu Kotliny Kłodzkiej miasto perełka - Kłodzko. To malownicze miasto zachwyciło nas już w pierwszym dniu, kiedy tylko przez nie przejeżdżaliśmy. Kłodzko to taka nasza wisienka na torcie, pozostawiona na sam koniec naszej podróży.
Po wstępnym researchu, spodziewaliśmy się, że będzie niezwykłe, ale ono jest naprawdę wyjątkowe, ujęło nas swoim niepowtarzalnym klimatem. Na to wszystko składa się architektura, położenie, zabytki, mury, twierdza, podziemna trasa, niezrównana historia tego miasta.
Ktoś, kto raz odwiedził Kłodzko, jestem pewna, że do niego wróci. Tutaj warte zobaczenia jest absolutnie wszystko: od podziemnej trasy zaczynając, a na kościołach kończąc. Wykupując zwiedzanie Twierdzy Kłodzko, polecam wszystkim główną trasę z labiryntami włącznie. To wrażenia, których długo nie zapomnicie. Jak zawsze, najrozsądniej będzie odwiedzić CIT, który znajduje się tuż przy twierdzy, dzięki czemu będziecie wiedzieli, czego w Kłodzku nie przeoczyć.
Stamtąd też ruszycie do miejskich podziemi, które serdecznie polecamy! Przejście zajęło nam około 40-50 minut, a historii i atrakcji wewnątrz co nie miara!

Panorama Kłodzka z Twierdzy Kłodzko

Twierdza Kłodzko

Wnętrze Twierdzy Kłodzko

Kamieniczki w Kłodzku
W Kotlinie Kłodzkiej spędziliśmy 4 noce, 5 dni. Wciąż za mało, aby zobaczyć wszystko, co zaplanowaliśmy w tym wyjątkowym zakątku naszej Ojczyzny. Jeszcze wiele do odkrycia przed nami. Choć był to kolejny raz w tym regionie, to wciąż za krótko, aby się nasycić
.
Podróżując z dziećmi i planując urlop pod ich kątem, okazuje się, że można zwiedzać równie intensywnie, co samemu, a przy tym jest o wiele weselej.
Nie czekajcie, zwiedzajcie Ziemię Kłodzką!
Uczestnicy podróży: Karolina, Przemek, Tosia, Czarek i Szymon
!
Przeczytałeś artykuł w portalu Dzieciochatki.pl - Miejsca Przyjazne Dzieciom
POLECANE NOCLEGI PRZYJAZNE DZIECIOM: >>KLIKNIJ TU<<
Więcej ciekawych artykułów o podróżowaniu z dziećmi po Polsce tutaj:
WAKACJE Z DZIEĆMI
CIEKAWE MIEJSCA NA WYPRAWY Z DZIEĆMI
NIEZBĘDNIK PODRÓŻUJĄCEGO Z DZIECKIEM
WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Portal DziecioChatki.pl














