Piraci: Córka Gubernatora - recenzja gry
Kiedyś to było – Piraci: Córka Gubernatora
Najlepsza gra o piratach?
Nigdy nie było piratów, byli ludzie, którzy stwierdzili, że Wolność, którą dali im Bóg i Natura, są barierą przeciwko bogatym i wpływowym. [Charles Johnson, Dzieje rabunków i mordów popełnionych przez najsłynniejszych piratów, 1724]
Jestem kapitan Jack Sparrow. Jestem właścicielem Czarnej Perły. I nie jestem tutaj, żeby się z Tobą bawić. [Piraci z Karaibów]

Piraci i Córka Gubernatora
Dziś w kąciku nostalgicznych wspomnień gra Piraci: Córka Gubernatora. Inspiracją dla tej gry była niewątpliwie popularność filmu Piraci z Karaibów (jej premiera zbiegła się z wejściem do kin drugiej części cyklu w 2006 roku). Choć głównym antagonistą jest Straszliwy Pirat Roberts (imię znane z dużo starszego filmu Narzeczona dla Księcia), to wśród bohaterów graczy znajduje się między innymi niejaki Jim Swallow, stanowiący swoistą krzyżówkę filmowego Jacka Sparrowa i postaci granej w filmie przez Orlando Blooma (taaa, założę się, że też nie pamiętacie jak się nazywa).
W grze wcielamy się więc w rozmaitych barwnych kapitanów okrętów, którzy usiłują uwolnić tytułową pannę z rąk Straszliwego Pirata Robertsa, bądź to zbierając pieniądze na okup, bądź pokonując Robertsa w bitwie morskiej. Najpierw jednak muszą zebrać sześć fragmentów mapy do tegoż pirata prowadzącej. Mamy tu więc mieszankę wszystkich schematów znanych z opowieści o piratach.
Piraci: Córka Gubernatora - Mechanika
Gra toczy się na modularnej planszy złożonej przedstawiającej morze i rozmaite wyspy. Każdy z graczy kontroluje jeden statek, którym pływa od wyspy do wyspy, gromadząc złoto (poprzez zakup i sprzedaż towarów) i kluczowe dla rozgrywki karty przygód. Złotem można opłacić okup oraz rozbudowę statku (o większą ładownię i dodatkowe działa).
Karty natomiast używane są w bitwach i pozwalają na różne akcje specjalne albo zawierają fragmenty mapy. Początkowo zawiedziony byłem nieco tym charakterem kart – spodziewałem się raczej czegoś podobnego do Magii i Miecza. W sumie jednak mechanika działa całkiem sprawnie.
Jej najbardziej udanym aspektem jest moim zdaniem handel – za każdym razem gdy statek zbliża się do wyspy, losuje się nową kartę handlu określającą cenę poszczególnych typów towarów; dzięki czemu możemy kupować tanio i sprzedawać drogo. Oczywiście jest tu jeszcze sporo niuansów urozmaicających cały proces.
Piraci: Córka Gubernatora – Wykonanie
Gra Piraci: Córka Gubernatora jest produktem swojej epoki: niektóre żetony są nierówno nadrukowane; karty przygód mają układ graficzny znany z gier takich jak Talisman czy Magic the Gathering, ale nie mają indywidualnych ilustracji (pewnie początkowo były w planach, ale budżet nie pozwolił); poza tym kolory elementów szybko zblakły.
Z drugiej strony, ilustracje na kartach postaci są znakomite, a płytki mapy rewelacyjnej jakości – duże, pięknie ilustrowane, na grubym kartonie.
Piraci: Córka Gubernatora – Informacje Pudełkowe
Wiek: 10+ Nie przesadzajmy, grałem w to z dzieckiem kiedy miało 8 lat i dawało sobie radę. Głównym problemem w zabawie z młodszymi graczami może być antagonistyczny charakter gry – z założenia powinno się napadać na siebie nawzajem żeby zrabować towary, złoto i fragmenty mapy oraz podkładać innym świnię za pomocą kart. Z drugiej strony, bicie się między sobą nie jest najbardziej wydajnym sposobem dążenia do zwycięstwa, więc można z dziećmi grać bardziej pacyfistycznie.
Liczba graczy: 2-6 Gra ma wbudowany licznik czasu, po upływie którego poirytowany Pirat Roberts wyrzuci córkę gubernatora za burtę, co dawałoby potencjał do rozgrywki solowej, czemu jednak przeszkadza antagonistyczny charakter zabawy kartami. Górny limit liczby graczy wyznacza sześć kart postaci, aczkolwiek na upartego można sobie odbić parę z nich na ksero i grać w większym gronie. Mechanicznie nic nie stoi na przeszkodzie, chociaż gra może się stać bardzo napięta, bo nie sposób będzie uniknąć innych statków i potencjalnej konfrontacji. Szansa na zbiorową porażkę także rośnie wraz z liczbą graczy.
Czas gry: 120-150 min. To chyba lekka przesada. Przy mniejszej ilości graczy i mniej agresywnym stylu gry spokojnie można się wyrobić w godzinę, a tor cierpliwości Robertsa gwarantuje, że gra nie będzie się ciągnąć w nieskończoność.
Piraci: Córka Gubernatora – Podsumowanie
Mimo pewnych mankamentów, to była naprawdę znakomita gra, która do dziś trafia od czasu do czasu na mój stół. Później ukazała się druga edycja, jednak z całkowicie zmienioną mechaniką.
Nie przychodzi mi też na myśl żadna współczesna gra, która miałaby podobny charakter. Jest parę gier o piratach i wiele gier z modularną planszą, żadna jednak nie ma podobnej lekkiej mechaniki i równie lekkiego humoru.
Nieco podobny do Córki Gubernatora styl prezentuje gra Piraci 7 Mórz wydana w 2015 roku jako Pirates of the 7 Seas, która ma jednak zupełnie inne zasady.
Zdjęcia z gry Piraci: Córka Gubernatora














Więcej opinii o grach planszowych dla dzieci znajdziecie na naszym blogu.
Przeczytałeś artykuł w portalu Dzieciochatki.pl - Miejsca Przyjazne Dzieciom
POLECANE NOCLEGI PRZYJAZNE DZIECIOM: >>KLIKNIJ TU<<
Więcej ciekawych artykułów o podróżowaniu z dziećmi po Polsce tutaj:
WAKACJE Z DZIEĆMI
CIEKAWE MIEJSCA NA WYPRAWY Z DZIEĆMI
NIEZBĘDNIK PODRÓŻUJĄCEGO Z DZIECKIEM
WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Portal DziecioChatki.pl







