Gra List Miłosny - recenzja
Poczta pantoflowa - List Miłosny
autor: Seiji Kanai
Wielu zalotników stara się o rękę pięknej księżniczki Anetty, ale po ostatnich pożałowania godnych wydarzeniach, kiedy to samą królową aresztowano za zdradę, przestała ona opuszczać swoje komnaty. Jak więc wciąż zabiegać o jej względy? Wysyłając list miłosny! Oczywiście, nie da się tego zrobić pocztą - list musi dotrzeć do adresatki dyskretnie, przekazywany sobie z rąk do rąk przez członków dworu królewskiego. Zależnie od pozycji jaką zajmują na dworze mają większy lub mniejszy dostęp do księżniczki, ale mają też swoje wpływy. Strażniczka Odetta rzadko widuje się z księżniczką, ale może utrącić zabiegi innych zalotników, konfiskując ich listy. Hrabina Wilhelmina za to widuje księżniczkę często, ale tylko pod nieobecność członków jej rodziny. Nawet kiedy list trafi już w ręce pięknej adresatki, nie ma pewności czy ta nie wrzuci go do ognia bez czytania, skreślając tym samym szanse zalotnika.
Ten przydługi wstęp fabularny jest jak najbardziej uzasadniony, ponieważ jak na tak prostą grę List Miłosny ma (w swojej pierwotnej postaci) zaskakująco rozbudowaną historię.
Każda z postaci ma swoje imię, historię i rolę na dworze królewskim, która uzasadnia działanie danej karty. Jednocześnie zasady faktycznie są banalne - można je wytłumaczyć w minutę i opanować w dwie minuty. A jednak nawet po wielu rozgrywkach gra wciąż bawi. Przyjrzyjmy się więc jak to działa.
MECHANIKA
Zasady Listu Miłosnego są banalnie proste. Gra w wersji podstawowej składa się z 16 kart (w pierwszym wydaniu; 21 w drugim) ponumerowanych od 1 do 8 (0 do 9 w drugim wydaniu), w różnych ilościach. Każdy z graczy ma jedną kartę w ręku i w swojej turze dobiera kolejną z talii i odrzuca jedną z dwóch posiadanych kart. Kiedy talia się skończy, wygrywa gracz z kartą o najwyższej wartości.
Tyle że każda karta ma zdolność, która aktywuje się po jej odrzuceniu. Nie jest to więc prosta kwestia odrzucania zawsze najsłabszej karty. Efekty niektórych kart mogą sprawić, że jeden z graczy odpadnie z gry, inne pozwalają manipulować kartami, ale niektóre są zdecydowanie niekorzystne. I tak, na przykład, Strażniczka pozwala usunąć przeciwnika z gry, jeśli odgadniesz jaką ma kartę w ręku; po zagraniu Barona porównujesz karty z ręki z innym graczem i ten, który ma niższą kartę, odpada; Pokojówka chroni przed efektami kart; Hrabina ma wartość siedem, ale musisz ją odrzucić jeśli masz w ręku Króla lub Księcia; podobnie Księżniczka, ma najwyższą wartość, ale jeśli odrzucisz ją z jakiegokolwiek powodu - odpadasz z gry.
Pojedyncza partia trwa kilka minut, więc zwykle rozgrywa się ich kilka pod rząd i zlicza punkty za wygrane. Wśród dodatkowych kart jest nawet taka, która daje ci punkt niezależnie od tego czy wygrasz. W sumie działa to zaskakująco sprawnie. Gra jest prosta, szybka i dynamiczna.
WYKONANIE
Zwykle o karciankach niewiele można powiedzieć, zwłaszcza tak małych. List Miłosny jest jednak wyjątkowy pod tym względem: karty są duże, solidne (przynajmniej w moim wydaniu), a przede wszystkim ozdobione przepięknymi, dużymi ilustracjami, przedstawiającymi członków królewskiego dworu. W instrukcji znajdziemy też bardzo udany opis fabularny kart.
Zależnie od wydania (a tych jest kilka) dostaniemy różnej wielkości pudełko, dodatkowe karty, znaczniki do odliczania zwycięstw, a także płócienny woreczek do przechowywania gry. Tak czy siak gra jest naprawdę piękna. Najłatwiej dostępne obecnie wydanie drugie (w Polsce wydane przez Rebel, na świecie przez Z-Man/AEG) ma moim zdaniem słabsze, choć wciąż udane, ilustracje niż widoczne na naszych zdjęciach wydanie pierwsze (w Polsce wydawcą był Bard).
MNOGOŚĆ LISTÓW MIŁOSNYCH
Istnieje niezliczona, jak się zdaje, liczba wersji Listu Miłosnego, których mechanika jest na ogół identyczna jak w oryginale, a różnią się fabułą i oprawą graficzną. Istnieje wersja z Batmanem, z bohaterami Marvela i z postaciami z filmu Hobbit, dwie różne wersje Star Wars (w Pałacu Jabby i Gwieździe Śmierci), oczywiście Cthulhu (Lovecraft Letter), piękne wydanie w uniwersum Legendy Pięciu Kręgów i kilka różnych wersji inspirowanych popularnymi mangami.
Ja na przykład posiadam wydanie nawiązujące do popularnej gry karcianej Munchkin (Loot Letter), chociaż tą wersję polecam wyłącznie fanom Munchkina, bo ilustracje są takie sobie, a humor średnio trafia: ok, część żartów językowych jest uniwersalna (Maul Rat czy troll internetowy), ale ile można się z nich śmiać? No i czemu akurat altana ogrodowa z oczami ma wartość 6?
Istnieje też niestety kilka wydań podstawowej wersji gry. Obecnie najłatwiej dostać drugie wydanie, które ma nieco więcej kart, dzięki czemu pozwala na rozgrywkę w 5 osób, ale też słabsze (moim zdaniem) ilustracje. O ile mi wiadomo, w instrukcji nie ma też opisów fabularnych. Osobiście polecałbym wersję rozszerzoną pierwszego wydania, która zawiera dodatkowe 16 kart używanych w grze na 5-8 osób, ale ta nie jest już dostępna w normalnej sprzedaży.
INFORMACJE PUDEŁKOWE
Wiek: 10+ to zdecydowana przesada. Gra faktycznie świetnie sprawdza się z dziesięciolatkami, ale może w nią spokojnie grać każdy kto umie czytać. Gra pozostaje też atrakcyjna dla starszych graczy.
Czas rozgrywki: 20 minut to czas potrzebny na rozegranie kilku partii, tak żeby ktoś zdobył wymaganą liczbę punktów zwycięstwa. Pojedyncza partia trwa od dwóch do pięciu minut, zależnie od liczby graczy.
Liczba graczy: 2-4 W pierwotną wersję Listu Miłosnego mogło grać 2-4 graczy i w większym gronie się grać nie da, bo 16 kart po prostu nie wystarczy na sensowną rozgrywkę. Drugie wydanie wprowadza kilka dodatkowych kart, dzięki czemu można grać w pięć osób, a dodatek (dołączony do niektórych wydań) zawiera 16 dodatkowych kart, dzięki czemu liczba graczy rośnie do ośmiu. Istnieją też dodatkowe reguły do grania w osiem osób za pomocą dwóch talii podstawowych.
PODSUMOWANIE
List Miłosny to jedna z najlepszych małych gier karcianych. Ma przemyślane zasady, a rozgrywka jest płynna i dynamiczna. Przy tym wygląda pięknie. Można w nią zagrać w pięć minut albo i wypełnić godzinę.
Do tego mieści się w kieszeni i zajmuje minimum miejsca na stole, więc jest idealną grą do zabrania ze sobą w drogę – nie tylko w podróż, ale także w kieszeń czy do torebki żeby grać w kawiarni, w pociągu, na przystanku autobusowym, albo ławce w parku. Ja po prostu noszę podstawowe 16 kart w portfelu i dzięki temu zawsze mam grę przy sobie!
Zdjęcia z gry List Miłosny:
Autor tekstu: Marcin Pędich
Autorka zdjęć: Agnieszka Dzięcioł-Pędich
Więcej opinii o grach planszowych dla dzieci znajdziecie na naszym blogu.
Przeczytałeś artykuł w portalu Dzieciochatki.pl - Miejsca Przyjazne Dzieciom
POLECANE NOCLEGI PRZYJAZNE DZIECIOM: >>KLIKNIJ TU<<
Więcej ciekawych artykułów o podróżowaniu z dziećmi po Polsce tutaj:
WAKACJE Z DZIEĆMI
CIEKAWE MIEJSCA NA WYPRAWY Z DZIEĆMI
NIEZBĘDNIK PODRÓŻUJĄCEGO Z DZIECKIEM
WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Portal DziecioChatki.pl







